Na wstępie należy przytoczyć podstawę prawną tj. art. 928 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r., kodeks zgodnie z którym spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy, podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności; lub też umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę. Spadkobierca niegodny zostaje wyłączony od dziedziczenia, tak jakby nie dożył otwarcia spadku.Zgodnie z poglądem utrwalonym w doktrynie prawa cywilnego... niegodność dziedziczenia opiera się na założeniu, że w pewnych sytuacjach względy natury etycznej przemawiają za pozbawieniem określonej osoby zdolności do dziedziczenia po otwarciu spadku, a więc spadkobiercy już po uzyskaniu tytułu powołania do dziedziczenia, osoby uprawnionej z tytułu zapisu windykacyjnego po otwarciu spadku, zapisobiercy po nabyciu roszczenia o wykonanie zapisu zwykłego lub uprawnionego z tytułu zachowku po nabyciu roszczenia o jego wykonanie.Powyżej wskazane są konkretne przypadki, kiedy można żądać uznania spadkobiercy za niegodnego. Nie dotyczą one pani, bo jednak miała pani cały czas kontakt z matką. Dlatego oczywistym wydaje się, że mimo złożenia wniosku przez syna nowego męża matki, nie ma się pani czego obawiać.Natomiast pasierb pani matki może wnosić o uznanie pani za niegodną dziedziczenia, ponieważ, takie żądanie może złożyć każdy, kto ma w tym interes. Z żądaniem takim może wystąpić w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się o przyczynie niegodności, nie później jednak niż przed upływem lat trzech od otwarcia spadku. (art. 929 k.c.)Jednocześnie na marginesie należy przypomnieć, o instytucji przebaczenia opisanej w art. 930 § 1 KC, zgodnie z którym spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył.