Powiat parafialny

Trudno w warszawsko-praskiej diecezji o parafie pobożniejsze od Grzebowilku i Starogrodu. Obie położone na obrzeżach siennickiej gminy i obie tak nieliczne, że proboszczowie nie mogą liczyć na przepych postrzegany elitarną marką samochodu. Jednak tam są i trwają w zadowoleniu. Ma się wrażenie, że prawdziwym, bo zawdzięczają je parafianom. Żywym, myślącym i oceniającym, a nie tylko zapisanym w księgach.

Azyle wiary

Powiat parafialny / Azyle wiary

Niedziela 3 lutego. Mrozi, ale na szczęście jeszcze nie pada, więc trasa siennicka czarna i niezbyt śliska. Gorzej po zjazdach na Grzebowilk i Starogród. Tam wiedzie nas test pobożności, a właściwie jego zwycięzcy. Miło, że to nasze parafie, w których mieszkają nasi czytelnicy i widzowie.

Osiadli w tradycji
Najpierw Starogród, gdzie zwiedzamy małą, usadowioną na wzgórzu świątynię i poznajemy proboszcza Tomasza Osiadacza. Jest tutaj trzy lata i wcale nie narzeka na samotność czy brak auta. Sam zresztą tak postanowił, by nie drażnić parafian. A co z mobilnością? – To najmniejszy problem, bo parafianie zawiozą i przywiozą. Nieraz jest kilku chętnych – żartuje ksiądz Tomasz.

– Jest parafia Starogród, blisko Wielgolasu / Historia wioski sięga pierwotnego czasu. / Kościół był tu piękny, drewniany, Po wielkim pożarze – odbudowany. / Pięćdziesiąty drugi – trzeci budowa świątyni, / Dekret biskupi nową parafię tu czyni. / Kościół jednonawowy, nie konsekrowany, / Posiada trzy ołtarze, / Z obyczaju umowy, przez lud nawiedzany, / Tak jak Dekalog każe – pisał w swoim poemacie ks. Hieronim Serzysko, który był proboszczem parafii Wielgolas od 1983 do 1986 roku.

Jak widać, ludzie się tu nie zmienili, a parafia trwa, choć mała i uboga. A jak ma być bogata, kiedy chrzty, śluby i pogrzeby można policzyć na palcach ręki.

Ciekawostki ze Starogrodu rozszerza znacznie rozmowa z proboszczem, który okazał się szczerym i życzliwym kapłanem.

Dróżki aktywne
Grzebowilk też wita nas niedzielną ciszą, bo zimą głośniki na zewnątrz świątyni nie działają. Za to wnętrze kościoła dość cieple i rozmodlone.

Po sumie proboszcz Przemysław Ludwiczak pokazuje nowe zdobycze do parafialnej biblioteki i redakcję miesięcznika Dróżka. To najnowszy okaz aktywności grzebowilczan, którzy od trzech lat organizują w Wieki Piątek misterium Męki Pańskiej, w czerwcu festyn parafialny Kaziuki, a w grudniu wystawiane są Jasełka.

Jak na 500-osobowa parafię to wiele, ale nie dosyć aktywistom. Właśnie z inicjatywy ojców powstała grupa różańcowa mężczyzn, która w każdy czwartek i sobotę spotyka się w kościele na modlitwie różańcowej. Prowadzone są także spotkania grup małżeńskich z różnym stażem. Teraz czekają na Relikwię Krzyża Świętego
z certyfikatem Watykanu. W związku z nią podjedli przygotowania duchowe jak Akt Zawierzenia parafii Matce Bożej w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. W grudniu, w obecności prałata Jana Byrskiego, proboszcz Ludwiczak zawierzył parafię Maryi, a ojcowie odpowiedzieli uroczystym Aktem Zawierzenia swoich rodzin.

We mszach proboszczowi towarzyszy rezydent ks. Włodzimierz Mozolewski – rocznik 1933, który świecenia kapłańskie przyjął w 1957 r. z rąk prymasa Stefana Wyszyńskiego. Pracował jako duszpasterz i rekolekcjonista oraz kapelan sióstr zakonnych. W 1990 r. podjął pracę duszpasterską na Ukrainie (Żytomierz) i Białorusi (Baranowice, Sielec, Lelczyce, Bereza Kartuzka, Gorodok, Miory, Głębokie). W latach 2004-2005 był ojcem duchownego w Wyższym Seminarium Duchownym w Sankt Petersburgu. Jest autorem wierszy, wspomnień i refleksji.

A redakcja Dróżki? Mariusz Zgódka pełni tu funkcje redaktora naczelnego, ale twierdzi, że miesięcznik jest dziełem wszystkich aktywnych parafian. Nie będą z Cs walczyć o czytelników, bo nie są nam konkurencją. Proszą raczej o ciekawe teksty, bo tych mają jak na lekarstwo. Przydałaby się też korekta i specjalista do składu druku.

Czy można się dziwić, że Grzebowilk aż taki pobożny? Nie można, ale – o czym rozmawiamy już poza kamerą – w innych dziedzinach grzebowilczanie też nie byliby gorsi. I są to dziedziny wcale lub niezbyt pobożne.

Numer: 7 (802) 2013   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *