MrozyWzięli i napisali

Już niebawem mają odbyć się na terenie Gminy Mrozy konsultacje społeczne na temat uzyskania praw miejskich przez wieś Mrozy. Zakrojone na szeroką skalę działania wójta gminy Mrozy mające na celu przekonanie mieszkańców nie tylko samych Mrozów, ale i całej gminy, do poparcia jego starań, aby zostać burmistrzem, budzą mieszane uczucia u samych zainteresowanych. Nie jest bowiem obojętne, czy dotychczasowy mieszkaniec wsi gminnej zostanie mieszczuchem, nie ruszając się przy tym z miejsca

 

 

 

Mroziańskie mieszczuchy

Wzięli i napisali / Mroziańskie mieszczuchy

Według ulotki przygotowanej przez UG Mrozy, nic istotnego nie zmieni się z punktu widzenia przeciętnego mieszkańca: ani podatki, ani dokumenty, ani inne uciążliwości prawne czy finansowe. Pojawia się więc pytanie: to po co zmieniać istniejący stan rzeczy? W ulotce pojawia się sugestia o wzroście prestiżu, co może być pewnym argumentem, oraz o przyciągnięciu inwestorów, co wydaje się argumentem chybionym, bo niby dlaczego inwestor przyjdzie chętniej inwestować do miasteczka niż na wieś? Niewątpliwie jednak, po awansie Mrozów do statusu miasta wzrośnie chociażby wartość działek i zabudowań, co może nie dzisiaj, ale w niedalekiej przyszłości doprowadzi do większego podatku katastralnego, co dla niezbyt majętnego, przeciętnego mieszkańca Mrozów, nie pozostanie obojętne.

Przyjrzyjmy się nieco bliżej szansom Mrozów na zostanie miastem. Niewątpliwie zatrudnienie w Urzędzie Gminy blisko 30 osób (informacja z BIP), predestynuje do powstania w Mrozach magistratu. Taka armia urzędników z pewnością poradziłaby sobie z dużo większą gminą, np. Mińskiem Mazowieckim. Mrozy mają niezbyt zwartą zabudowę, ale za to z wyraźnie wydzielonym centrum. Ponadto mieszkańcy Mrozów w liczbie blisko 3,5 tys. (kryterium wynosi pow. 2 tys. mieszkańców) zajmują się działalnością pozarolniczą, tj. w większości dojeżdżają do pracy do innych miast, głównie do Warszawy. Jest tu i bank, i poczta. Są dwie szkoły: podstawowa oraz liceum ogólnokształcące wraz z gimnazjum. Jest nawet targowisko, na którym co piątek odbywa się handel.

Niestety, Mrozy nie są zgazyfikowane ani nie mają ciepłowni - nie są to jednak warunki konieczne do zostania miastem, choć byłyby bardzo pomocne. Jest za to internet gminny dostępny za darmo dla każdego mieszkańca, co prawda tylko do 128kb/s (nawet najprostsze strony www otwierają się z trudem), ale jest. Szkoda, że brak telewizji kablowej, która mogłaby zapewnić również szybki internet. Mrozy mają oczyszczalnię ścieków zbudowaną i oddaną do eksploatacji jeszcze za czasów poprzedniego wójta, a także wodociąg gminny. Jest tu NZOZ oraz apteka, więc podstawowa opieka lekarska jest zapewniona. Z atrakcji dodatkowych w Mrozach wymienić należy Gminne Centrum Kultury z kinem, stadion, halę sportową, zbiornik wodny (w zamyśle miało być kąpielisko, ale pływają tylko kaczki), tzw. promenadę (tzn. miejsce do spacerów z fontanną) oraz dwa place zabaw dla dzieci. Jest też unikalny w skali Europy tramwaj konny, ciągnięty przez konia, potykającego się o dziurawe podkłady szynowe.

Pomimo wykreowania parkingu dla dojeżdżających do pracy, nadal nie ma szans na zaparkowanie samochodu w okolicach stacji kolejowej, aby wysłać list na poczcie czy zrobić zakupy – czyli poczta niby jest, ale nie daje się z niej korzystać; to samo dotyczy bankomatu czy pobliskiego sklepu z pieczywem. Czy to wszystko wystarczy, aby Mrozy stały się miastem? Zobaczymy...

Mroziaczek (nazwisko znane redakcji)

Numer: 6(801) 2013   Autor: Mroziaczek (nazwisko znane redakcji)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *