Mińsk dekanalny

Przed miesiącem rozpoczęła się peregrynacja figury Matki Bożej Loretańskiej po wszystkich parafiach warszawsko-praskiej diecezji. Jej powitanie i przyjęcie w kolejnych dekanatach odbywa się w ramach stacji Roku Wiary, podczas których pod przewodnictwem biskupa Solarczyka duchowieństwo i wierni wypraszają łaski rodzinom, parafii, dekanatom i całej diecezji. W minioną sobotę stację dekanalną przeżywali mińszczanie. Przede wszystkim z parafii Narodzenia NMP, do której wprowadzono także figurę Maryi z Loretto i nowego proboszcza...

Mszalne figury

Mińsk dekanalny / Mszalne figury

Włączenie się w kolejne Stacje Roku Wiary niech stanie się dla nas okazją do potwierdzenia naszej wierności Bogu poprzez uroczyste wyznanie wiary, otwarcia zdrojów Bożego Miłosierdzia w łasce otrzymywanego odpustu i przywołania Bożej mocy w darze modlitwy – pisze w swym posłaniu bp Marek Solarczyk, zachęcając wiernych do podążania śladem wiary Matki Bożej i uczestniczenia w kolejnych stacjach. Obecność na poszczególnych stacjach dekanalnych będzie potwierdzana stemplem do paszportu peregrynacji, który jest zewnętrznym znakiem przejścia drogą wiary.

Ilu parafian zdecyduje się na taki paszport, nie wiadomo, ale pewne jest, że trud pielgrzymkowy nie jest mały, bo trwa aż do listopada br.

Mińszczanie, mimo soboty, tłumnie odwiedzili świątynię wypełnioną także księżmii zakonnicami. Czekali na uroczystą celebrę i nowego proboszcza, który – jak pisaliśmy – zmienił ks. Dariusza Walickiego. Wszystko prawda, oprócz jego obecnego miejsca pobytu, bo okazało się, że nie jest rezydentem w Wesołej a Miłośnie. Dziękujemy zakonnikom z parafii Opatrzności Bożej w Warszawie Wesołej, którzy zauważyli tę pomyłkę.

A nowy proboszcz? Wszystko wskazuje, że jest wymagający, bo wie, że w ludziach drzemie duży potencjał.

– Średnia chodzących do kościoła czy przyjmujących księdza po kolędzie jest taka, jak gdzie indziej. Trudno założyć jakąkolwiek wspólnotę, nie wszyscy tu są zainteresowani Panem Bogiem. Można nawet powiedzieć, że wielu ludzi jest uodpornionych na nowe propozycje z strony Kościoła – mówił ks. dr Marek Sędek jeszcze jako proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Józefowie-Michalinie. Wtedy nie chciał, by z opisu jego parafian wyszła laurka. Chciałby zaś, by ich wiara się pogłębiała i przybierała konkretny wymiar. Teraz za szczególnym wstawiennictwem Maryi z Loretto, której figura zdobiła ołtarz mińskiej świątyni.

Czy do takich efektów będzie dążył także w Mińsku, w parafii trzykrotnie większej od michalińskiej?

Już pewne wskazówki otrzymał od biskupa Solarczyka, który w homilii wspomniał m.in. o spinkach do koszuli zrobionych z obrączki matki, które otrzymał od rodzeństwa na 20-lecie kapłaństwa. Nosi je rzadko, ale wie, że są dla niego symbolem więzi z rodziną. O taką więź z parafianami prosił nowego proboszcza i zgromadzonych.

Wysoko ocenił dotychczasową pracę ks. Sędka, który niedawno został powtórnie mianowany moderatorem ruchu Światło-Życie, a od 1 lutego otrzymał największą, 17-tysięczną parafię w powiecie mińskim i jeden z większych dekanatów liczący ponad 40 tysięcy wiernych.

Mińszczanie witali nowego proboszcza kwiatami i nadzieją na dobre czasy dla parafii. Byliśmy na sobotniej mszy z kamerą i wszystko pokazujemy w naszym telewizyjnym strumieniu. Nie tylko tym, którzy w Gromniczną pracowali lub z innych przyczyn nie witali nowego proboszcza.

Numer: 6 (801) 2013   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

Dodano dnia: 2013-11-07 godz. 15:35 :: przez: antoni

Moim zdaniem nowy proboszcz to w sensie duchowym ogromny niewypał (arogant, butny, agresywny), co nie znaczy, że może być dobry jako tzw. ekonom (zarządca dobrami materialnymi). Ogromne rozczarowanie po jedenej tylko z nim rozmowie!

 

 

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *