Mińsk MazowieckiW mińskiej bibliotece

Wierzba warkocze czesze, wstążki babiego lata w warkocze sobie wplata… to tematyka z wiersza o jesieni, ale nie tylko. W Miejskiej Bibliotece Publicznej motyw zaplatania jesieni stał się impulsem do spotkania matek i córek, do artystycznych igraszek i czarów fryzjerskich

Kłosy jesieni

W mińskiej bibliotece / Kłosy jesieni

Z weekendu w bibliotece skorzystało wiele rodzin. Zarzucone propozycjami plastycznymi, praktycznymi umiejętnościami oraz kuszone doznaniami estetycznymi panie młodsze i te najmłodsze, cieszyły się ze spotkania jak dzieci. Warkoczyki, kucyki, supełki, kłoski i koszyczki zaplatane z tyłu głowy, nad czołem lub z boku są tej jesieni hitem we fryzjerskich trendach.

Anna Partyka uczyła zaplatać warkocze, nie tylko te tradycyjne – zaplatane z tyłu głowy, proponowała także uczesania bardziej nowatorskie. Okazało się, że odmian warkoczy i możliwości z nimi związanych jest bardzo wiele. Mamy nauczyły się zaplątać warkocze holenderskie, kłosy oraz te dobierane, a córki dziarsko poddawały się zabiegom fryzjerskim.

Zaplatanie z jesienią okazało się łatwe, a efekty były zaskakujące. Każdy warkocz ozdabiano pawimi oczkami, cyrkoniami, koralami, cekinami, wstążkami, piórkami i innymi, własnoręcznie przygotowanymi błyskotkami, a pomysły podsuwała Dorota Wójcik. Wszystkie panie, jak same twierdziły, osiągnęły mistrzostwo świata w dziedzinie zaplatania warkoczy, bo też nie chodziło wcale o super fryzjerską perfekcję. Uśmiechy, słońce za oknem i wplecione w kosmyki pociech radosne uniesienia, ułożyły się z czasem w niezapomnianą chwilę.

Numer: 2012 47   Autor: ret





Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *