Dąbrówka grapplerów

Grappling to rodzaj walki wręcz wykorzystujący techniki chwytów – dźwignie, rzuty i duszenia, ale bez uderzeń. Właśnie w Mińsku odbył się III Turniej Subbmission Fighting Grappler Cup, który w hali sportowej przy ul. Dąbrówki zgromadził ponad setkę zawodników wraz ze swoimi instruktorami z różnych klubów ju-jitsu, mma. Walczyły dzieci w wieku 5 lat i siłacze ze 140 kilogramami na wadze. Zarówno młodzi, jak i starsi zawodnicy z Mińska i powiatu nie ustępowali najlepszym, zdobywając kilkanaście medali

Chwycili medale

Dąbrówka grapplerów / Chwycili medale

Nowoczesną formą walki na chwyty są zawody submission fighting. Poszczególne style walki na chwyty znacząco różnią się sposobem walki i wykorzystywanymi technikami. Najskuteczniejsze okazują się połączenia stylów zapasów, judo, jiu-jitsu, luta livre i sambo. A kiedy dochodzi do konfrontacji międzystylowych (mma i vale tudo), grapplering stanowi skuteczny środek przeciwko stylom opartym na uderzeniach jak boks, kick-boxing czy karate.
Najpierw walczyli najmłodsi w I turnieju dla dzieci w grapplingu. Były więc chwyty, obalenia, przetoczenia, podcięcia, dosiady, wyjścia z gardy w parterze, wypchnięcia za matę, wyniesienia i lżejsze rzuty.
Dla najmłodszych w wieku 5-6 lat to świetna konkurencja, która uczy, bawiąc. Ot taka walka o szarfę wetkniętą z tyłu za pas. Wygrywa zawodnik, który dwukrotnie uniesie rękę w górę z szarfą wyrwaną przeciwnikowi. Konkurencja jest zabawą sprawiająca wiele frajdy jej uczestnikom, uczy chronić plecy przed obejściem z tyłu. Było wesoło i z uśmiechem na buziach dzieci.
Pośród rywalizujących zawodników swój udział mieli również młodsi i najmłodsi zawodnicy Tang Soo Do Ronin – UPLKS Stanisławów kierowani przez Jacka Keslera i Damiana Buczka. Ośmioosobowa ekipa klubu wywalczyła osiem medali i drugie miejsce w końcowej klasyfikacji drużynowej.
W zawodach z klubu wystąpili w większości debiutanci, a na szczególne wyróżnienie zasługuje Kamil Pasik za determinację, weteran turniejów ju-jitsu Szymon Szulc i Dominik Kaim, który walkę o finałowe złoto stoczył z kolegą z klubu Adrianem Sochą. Pozostali zawodnicy zdobyli swoje pierwsze medale.
Był to udany start nie tylko zawodników Keslera. Klub organizatora reprezentowało czworo najmłodszych, z których złoto zdobył Zachariasz Otsmane, srebro – Marcel Dziugieł, a brąz – Andrzej Frankiewicz i Szymon Chojecki.
Wśród starszych brązowy medal wywalczyła Katarzyna Kulma, a z nią w kat. 90 kg Łukasz Kosiorek. Bartek Raczyński zdobył srebro w kat. 60 kg, a złoto – Marcin Frankiewicz walkowerem w finale. Startowali ponadto Marcin Gałązka, Mateusz Szmytkowski, Darek Baruła i Adrian Kopciński. Wspólny wysiłek dał im trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej, szesnastu klubów. Nie do pobicia okazali się grapplerzy z Radomia, a wśród nich Jacek Czubak.
Tydzień później Marcin Gałązka, Bartosz Raczyński i Marcin Frankiewicz pojechali do Łodzi na ligę Shido i stoczyli tam zacięte walki. Marcin Gałązka wywalczył III miejsce w formule grapplling, a Bartek Raczyński był drugi w formule międzystylowej do 65 kg. – Następne zawody, w których wystartują mińszczanie, to VIII Mistrzostwa Polski w brazylijskim ju-jitsu, jednych z największych zawodów w Polsce – anonsuje szef klubu Marcin Frankiewicz.

Numer: 2012 43   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *