Powiat mińskiPowiat ratowniczy

Burza z piorunami, wichura i w końcu  śnieżyca... Wszystko w poniedziałek 17 stycznia przed południem. Znowu natura pokazała swe groźne oblicze, wyrządzając wiele szkód. Już nie tylko drzewom, ale i domostwom...

Na koncie po froncie

Powiat ratowniczy / Na koncie po froncie

 O konsekwencjach przejścia frontu atmosferycznego z towarzyszącymi mu opadami śniegu oraz silnymi wiatrami donosza mińscy strażacy. Wyjeżdżali na ratunek aż 69 razy, by usuwać skutki wichury z dróg i posesji, w tym połamanych konarów i gałęzi oraz przewróconych drzew. Niektóre zgłoszenia dotyczyły zerwanych lub uszkodzonych dachów. Najwięcej zdarzeń miało miejsce w mińskiej gminie i Cegłowie.

I tak już przed godz. 9 przy ul. Warszawskiej w Mińsku w wyniku silnego wiatru zostało zerwane pokrycie dachu z budynku Pałacu Dernałowiczów. W wyniku zdarzenia uszkodzone zostało około 50 m kw. blachy na dachu. Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz przykręceniu blaszanego pokrycia do więźby dachowej przy pomocy wkrętarki. W działaniach ratowniczych trwających prawie 4 godziny brały udział ratownicy z PSP i OSP Mińsk Mazowiecki.

Godzinę później w Dłużce doszło do zerwania dachu z budynku mieszkalnego i gospodarczego, które uszkodziły trzy pojazdy, przyczepkę oraz 5 tuneli przeznaczonych do uprawy kwiatów. Straty oszacowano na około 480 000 zł. Działania strażaków polegały na uprzątnięciu posesji oraz zabezpieczeniu pokrycia dachu na budynku mieszkalnym przy pomocy plandeki oraz podnośnika. W działaniach ratowniczych trwających 8 godzin brali udział strażacy z PSP oraz ochotnicy z OSP Ładzyń, Brzóze, Stanisławów i  Dębe Wielkie.

Natomiast rzed godz. 14 przy ul. Polnej w Latowiczu, na 2-kondygnacyjnym budynku mieszkalnym, przewrócił się komin. W wyniku zdarzenia połamane zostały drewniane elementy konstrukcji dachu oraz uszkodziła się blacha. Podczas zdarzenia nie ucierpiała żadna osoba. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, usunięciu jego skutków oraz zabezpieczeniu powstałych dziur i szczelin przy użyciu plandeki. W działaniach ratowniczych trwających prawie 6 godzin uczestniczyli strażacy z PSP oraz OSP Redzyńskie i  z Latowicza.

 To tylko najpoważniejsze wezwania. Na szczęście ucierpiało tylko mienie, a nie ludzie...

 

 

Data: 19.01.2022   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *