DRODZY CZYTELNICY

Wróg ideologiczny jest gorszy od złodzieja, którego prócz dóbr materialnych nic zazwyczaj nie obchodzi. Rabuś idei bierze wszystko i bez wyrzutów sumienia. Niestety, przez ponad 30 lat III RP dorobiliśmy się wielu wrogów wewnętrznych i zewnętrznych. Czasami wydaje się, że oni ze sobą ściśle współpracują, by jak najbardziej osłabić nas ekonomicznie i moralnie. Robią z nas wariatów śmiejąc się z naszej niemocy. A jak nie dajemy rady, to trwoga do Boga. Tak być dłużej nie może…

Trwoga na wroga

DRODZY CZYTELNICY / Trwoga na wroga

Muniek Staszczyk śpiewa, że Ojczyznę kochać trzeba i szanować… nie deptać flagi i nie pluć na godło… Tymczasem liczni patrioci i coraz liczniejsi zdrajcy krzyczą, że Polska jest niepodległa. Krzyczą, ale czy są w stanie podać prawdziwą datę odzyskania przez Polskę suwerenności? I nie chodzi o 11 listopada 1918 roku, bo po nim była okupacja niemiecka, później sowiecka, a w końcu liberalna, czyli europejska… Kiedy więc Polska odzyskała niepodległość? Może jeszcze krwawo trzeba będzie o nią walczyć…
Wrogów – swojaków poznaliśmy ostatnio po wybuchu wywołanej przez medialnych lewaków afery ze śmiercią matki, która po urodzeniu martwego dziecka dostała wstrząsu septycznego. Jakby nie wiedzieli, że w polskim prawodawstwie cały czas można dokonać aborcji ze względu na ratowanie życia matki. Tak naprawdę nie wiemy, co się tam wydarzyło, czy były zaniedbania ze strony lekarzy czy nie. Oni z góry wiedzą, że winna jest władza i urządzają marsz, by dowalić PiSowi.
Głupota? Ależ skąd... To jeszcze jeden dowód na istnienie wewnętrznych zdrajców narodu, który wreszcie poczuł, że może się wyzwolić z jarzma ideologicznej niewoli. Mało im historycznej krwi, mało im uzależnienia ekonomicznego i militarnego – teraz wyciągają brudne ręce po nasze dusze, nasze wartości.

Prawo do aborcji bez ograniczeń, bo tylko kobieta jest właścicielką swojej macicy, a nienarodzone dziecko to nie człowiek, a tylko płód, przeczy naturze i… dezawuuje mężczyzn, a w konsekwencji ojców. Niektórym z taką rolą po drodze, bo brak obowiązku opieki nad rodziną, czyni z nich wolnych zdobywców. Nie dziwmy się więc, skąd się biorą w marszach zniewieściali faceci i dlaczego ich potulność rodzi w kobietach aż taką agresję.
Od dawna wiadomo, że feminizm zawsze cieszył się cichym poparciem wielu mężczyzn. Zwietrzyli oni bowiem w nim szansę… na to, żeby się samemu wyemancypować względem tradycyjnego porządku społecznego. Uznali, że dzięki realizacji przez feministki usamodzielnienia się kobiet – mogliby zdjąć z siebie odpowiedzialność za rodzinę. Tak, wielu mężczyzn w Polsce opowiada się za prawem do aborcji. Dlatego, że to nie oni przechodzą przez koszmar, jakim jest usuwanie ciąży.

Wrogów zewnętrznych mamy bliżej i dalej. Ci bliżsi robią z nas bezdusznych obrońców systemu zachodniej Europy. I to im się do końca uda, jeśli szybko nie zmądrzejemy. Skoro Europa tak nam sekunduje w obronie granicy, to dlaczego nie ma na niej sił Frontexu. Nie łudźmy się, będzie jak w ’39 roku, bo któż się rzuci na Putina za kilka tysięcy nasłanych na nas emigrantów…
Podstawmy więc pociągi towarowe i wywieźmy ich do kraju bogatego socjału. Bo przecież nie wystrzelamy ich po nielegalnym przekroczeniu granicy. Wtedy dopiero by nas zjedli. W całości i bez obrzydzenia…

Numer: 45/46 (1256/1257) 2021   Autor: Wasz Redaktor






Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *