DRODZY CZYTELNICY

Stało się – media sieciowe będą automatycznie usuwały materiały promujące fałszywe – zdaniem ekspertów – stwierdzenia o zatwierdzonych medycznie szczepionkach. To kolejny, ale już zakrojony na wielką skalę atak na wolność słowa w mediach i potwierdzenie spiskowej teorii elit o ubezwłasnowolnianiu ludzi do wyrażania niezależnych poglądów. Lokalni cenzorzy mają się jednak dobrze i też nie odpuszczają...

Cezury cenzury

Prasówka 41/42  2021 / Cezury cenzury

Wśród treści zakazanych są twierdzenia o tym, że szczepienia powodują przewlekłe dolegliwości oraz że nie ograniczają przenoszenia choroby ani możliwości zarażenia się nią. Będą też usuwane nieprawdziwe informacje o substancjach znajdujących się w szczepionkach - np. że umożliwiają one śledzenie zaszczepionych osób. Usuwane będą też fałszywe treści o tym, że szczepionki powodują autyzm, raka lub bezpłodność. Zostaną tylko treści dotyczące polityki szczepionkowej, nowych badań i historii szczepień.
Jednak – jak twierdzą niezależni eksperci – takie rozwiązania nie zapobiegną całkowicie rozprzestrzenianiu się krytyki, bo blokowaniem niewłaściwych treści  zajmują się algorytmy i automaty, które reagują wyłącznie na określone słowa i konteksty. Przeciwnicy szczepień, nauczeni doświadczeniem, stosują różne sposoby na to, żeby się nie dać zablokować. Na przykład nie używają słowa szczepionka, tylko szczypawka lub keczup, np. wszyscy zaszczepieni są zakeczupowani. Odbiorcy tego typu treści wiedzą o co chodzi, natomiast algorytm takich treści nie wyłapie.
Według znawców takie restrykcje nie uderzają w wolność słowa, choć można się spodziewać takich komentarzy ze strony antyszczepionkowców. Twierdzą, że wolność słowa może być ograniczona, jeśli istnieje ku temu ważny interes społeczny, a takimi są kwestie bezpieczeństwa zdrowotnego.
Najgroźniejsze jest jednak sedno ograniczeń, czyli... t eza o n iedojrzałym społeczeństwie, któremu niezbędna jest twarda prewencja. Czy to już nie totalitaryzm?
Stąd pomysły na stworzenie platform niezależnych od wpływów światowych i państwowych elit, które wolność poglądów będą traktowały priorytetowo, czyli bez ograniczeń.

Czy na taką właśnie prewencję nie zasłużyli coraz młodsi, ale równie upierdliwi ekolodzy. Zasłużyli, bo walczą o klimat, żądając jednocześnie w każdej klasie klimatyzacji i komputera, a w domu telewizora. I tak cały boży dzień zamiast do szkoły chodzić pieszo lub kręcić pedałami... A co najważniejsze – są największymi konsumentami dóbr w całej dotychczasowej historii świata. Ciągle kupują najdroższe gadżety, żeby nie wypaść z mody.
Drodzy młodzi, a durni... Zanim zaprotestujecie, wyłączcie klimatyzację, idźcie do szkoły pieszo, wyłączajcie telefony i poczytajcie książkę, zróbcie kanapkę i obiad
w domu zamiast kupować gotowe jedzenie.
Niestety nic z tego się nie wydarzy, ponieważ jesteście samolubni, słabo wykształceni i łatwi do manipulacji. Krętacze sie od was odwrócą, a wy pozostaniecie w tym ekologicznym gównie sami...

Numer: 41/42 (1253/1254) 2021   Autor: Wasz Redaktor




Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *