Mińsk MazowieckiMińsk rocznicowy

Władze Mińska mają pomnikowe pomysły nie tylko w związku z 600-leciem miasta. Wielu aktywistów chce za wszelką cenę upamiętnić okupacje niemiecką i związaną z nią zagładę mniejszości żydowskiej.

Poletka getta

W 79. rocznice likwidacji mińskiego getta doszłodo spektakularnych wydarzeń.
Najpierw odsłonięto odnowioną tablicę upamiętniającą tragiczne wydarzenia w obozie pracy Kopernik na terenie dzisiejszej SP-4 przy ul. Siennickiej. Z kolei na przystanku autobusowym przy ul. 1 PLM, naprzeciwko szpitala, odsłonięto przystanek historia poświęcony żydowskiej społeczności miasta.
Już przy pomniku na kirkucie pięciotysięczną grupę mińskich żydów wspominał nie tylko prezes TPMM Marek Łodyga, ale i nieobecny tam latami burmistrz Jakubowski. Rabin modlił się za zmarłych, a spadkobiercy tradycji narodu wybranego złożyli kwiaty.
Owszem był i koncert w tzw. amfiteatrze MDK. Wystąpiła Lena Piękniewska z zespołem, przenosząc widzów w czasy sprzed hekatomby, kiedy jeszcze toczyło się normalne życie i nikt nie myślał, że okupacja zbierze swoje tak tragiczne i liczne żniwo. Był to swoisty rytuał pożegnania żydowskiej historii, wtopionej przez stulecia w ulice i… kamienice polskich miast. Ideologia Hitlera przecięła tę dość harmonijną egzystencję na zawsze. I tylko żal, a nawet gniew, że potomkowie Żydów tolerowanych w Polsce – mimo braku asymilacji i specyficznego charakteru – zarzucają nam udział w holocauscie…

Numer: 35/36 (1247/1248) 2021   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *