MrozyWilkowyje wspomnień

Po dziesięciu latach na planie filmowym, pięciu latach oddechu, śmierci aktorów i walki o nowe odcinki wydawało się, że wszyscy są Ranczem zmęczeni. Tymczasem nadarzyła się okazja, by znowu na rynku w Jeruzalu zgromadzić tłumy fanów tej filmowej epopei. Zanętą miały być pamiątkowe tablice honorujące twórców i bohaterów serialu. Niestety, z 41 tablic tylko kilka ufundowali prywatni darczyńcy. Zabrakło też aktorów do ich odsłaniania. Mimo tych braków, fani byli wilkowzięci…

Ranczo z tarczą

Zmorą wilkowyjskich jarmarków jest parkowanie, a w zasadzie brak miejsc na bezpieczny postój auta. Nic dziwnego, że fani ustawiali samochody, gdzie tylko mogli, a najczęściej na poboczach dróg wylotowych, skutecznie blokując wjazd i wyjazd.
Na jeruzalskim rynku też nie było za dużo wolnego miejsca. Niektórzy przyjechali na długo przed południem, by wszystko dokładnie zobaczyć. Szczególnie bohaterów serialu, wśród których była Michałowa – Marta Lipińska, Arkadiusz Czerepach – Artur Barciś, Halina Kozioł – Violetta Arlak, Leokadia Czerepach – Magdalena Kuta, Andrzej Więcławski – Grzegorz Wons, Francesca Andreani-Witebska – Anna Iberszer oraz niezawodny chór z ławeczki, czyli Tadeusz Hadziuk – Bogdan Kalus, Maciej Solejuk – Sylwester Maciejewski i Patryk Pietrek – Piotr Pręgowski.

Niestety nie przyjechała Ilona Ostrowska – Lucy Wilska, czy Cezary Żak grający wójta i księdza. Prowadzący gości od tablicy do tablicy reżyser Wojciech Adamczyk wspominał kulisy powstawania serialu i walory grających weń aktorów. Szczególnie postać Pawła Królikowskiego, który zagrał Kusego, czyli Jakuba Sokołowskiego.
Jego śmierć jest nieodżałowana w kontekście powrotu Rancza na ekrany. Nawet wyśmienity sobowtór mu nie dorówna… Podobnie jak Lucy, która w wyobrażeniach reżysera miała być seksowną blondynką. Talent Ilony Ostrowskiej pomieszał mu szyki…
Przypomnijmy, że premierowe odcinki serialu Ranczo były emitowane na antenie TVP od 2005 do 2016 roku. Produkcja cieszyła się ogromną popularnością, przyciągając przed telewizory grubo ponad 4 miliony widzów.
Mimo upływu 15 lat od premiery fani Wilkowyj mają się dobrze, a podradzyńska gmina, jej władze i mieszkańcy stali się kultowi. Co ciekawe, z czasem opinie o serialu nabierają pozytywnej mocy, a sam obraz porównywany jest do Rejsu lub trylogii z życia Pawlaków i Kargulów.

Trzeba więc zapytać, czy będą kolejne odcinki. Producenci i reżyser są zgodni, że jeśli serial nie zostanie nakręcony najpóźniej do 2022 roku, to jego powrót nie dojdzie do skutku. Twierdzą, że są nowe odcinki i ochota na filmowanie, ale wszystko wstrzymuje TVP. Nie dość, że nie ma na Ranczo pieniędzy, to nowi prezesi twierdzą, że scenariusz jest chłamem o zbyt niskim poziomie artystycznym.
Prawdopodobnie nie będzie też filmu fabularnego o tytule Zemsta wiedźm, a tylko książka, co też jest sukcesem.
– Wszyscy czekamy na pieniądze. Jeżeli uda się zdobyć finansowanie od Telewizji Polskiej, to w przyszłym roku będziemy w Jeruzalu. A jeżeli się nie uda, to już nie – nie bez żalu oświadczył Adamczyk.

Są podejrzenia, że pogardą dla Rancza kierują instynkty polityczne. Wystarczy przypomnieć incydent z wyborami prezydenckimi w 2015 roku. Odcinek 115 zawierał między innymi ujęcia samolotu latającego nad wsią z banerem GŁOSUJ NA DUDĘ. Po emisji PKW otrzymała kilka skarg twierdzących, że została złamana cisza wyborcza, bowiem jednym z kandydatów startujących w wyborach był Andrzej Duda. Kto wie, czy nowe odcinki nie weszłyby na ekrany TV przed kolejnymi wyborami…

Numer: 33/34 (1245/1246) 2021   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *