Czy rzeczywiście ktoś specjalnie psuje obchody 600-lecia Mińska – zastanawiają się jego mieszkańcy, widząc nowe efekty wizualne stawiane na placach, w parku czy wręcz przy ulicach.

Zmowa ławkowa

Zmowa ławkowa

Po nieudanych pomnikach przyszedł czas na ławeczki. Są drewniane, ozdobne, ale pasują do otoczenia jak pięść do nosa. Tak twierdzą lokalni esteci i trudno im nie przyznać racji, bo ani na nich wygodnie nie usiądziesz, ani nie położysz zmęczony baśniowym nastrojem. No, może Himilsbachowi by się udało, ale on wraca do Mińska już tylko na monidłach.
Mało tego, szperacze sensacji twierdzą, że ławki kosztowały krocie, ale to kasa wyrzucona w błoto. Tak oto naszymi pieniędzmi bawią się specjaliści od lansu i balansu. Ktoś znajomy musiał zarobić czy jak?
Czas pokaże, kto miał rację. A może wcześniej radni postawią burmistrzowi konkretne pytania...

Numer: 31/32 (1243/1244) 2021   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *