Powiat mińskiLigi piłkarskie 2020/2021

Wyniki niedawnych meczów pokazały, że im niższy poziom rozgrywek, tym sytuacja ligowa jest ciekawsza. Na górze, czyli w IV lidze, sprawa wydaje się jasna, ale w klasach A i B toczy się zacięta walka o awans. W grupie warszawskiej SRT Halinów wspiął się na szczyt tabeli, a w siedleckiej B-klasie rezerwy dębskiego Płomienia w wyścigu o zwycięstwo w lidze wyprzedziły ekipę Świtu Barcząca…

Klasowa karuzela

Mazovia ponownie zaczęła zwyciężać. Fatalną porażkę z Tygrysem powetowała sobie w Radomiu, gdzie w dobrym stylu pokonała Zamłynie 6:0. Do przerwy na listę strzelców wpisał się tylko Wocial, a później po dwa gole dołożyli Nojszewski i Bondara, zaś ostatnie trafienie było samobójcze.  Zdecydowanie trudniejszym rywalem było Podlasie, zwłaszcza że mińszczanie często mają problemy z wyzyskaniem atutu grania na własnym stadionie. Tym razem starali się od początku kontrolować grę, co w dużej mierze się udawało, a zostało podsumowane golem Przyborowskiego z 32 minuty. Druga połowa spotkania była bardziej wyrównana i przez to ciekawsza, lecz już bez bramek. Przed Mazovią jeszcze tylko trzy mecze, w których stawką jest tylko poprawa nadwątlonego zaufania kibiców.

Z walki o awans do IV ligi nie wypada Płomień Dębe Wielkie. Na pierwsze miejsce raczej liczyć nie można, co pokazała niedawna porażka z liderem – Naprzodem Skórzec – 0:3, ale utrzymanie się na pozycji wicelidera jest w zasięgu graczy z Dębego. Wiosną – oprócz wspomnianego wyżej spotkania – jeszcze nie przegrali, zaliczając tylko jeden remis. Przed nimi jeszcze wiele meczów, ale zwycięstwo 4:0 z Polonezem Mordy było kolejnym krokiem do celu.
Blisko szczytu trzymali się też zawodnicy Mazovii II, którzy w niedawnej kolejce mieli szansę wskoczenia do najlepszej trójki. Warunkiem było pokonanie Orła Unin, co dla mińszczan okazało się jednak za trudne – nawet pomimo atutu własnego boiska. Natomiast tuż za mińszczanami trzyma się Watra Mrozy, która nie miała żadnych problemów z pokonaniem Miedzanki.

Batalię za batalią toczy SRT Halinów, który na razie skutecznie broni pierwszego miejsca w lidze. Rywale są trudni, a tabela bardzo spłaszczona, więc strata choćby jednego punktu może być bardzo bolesna. Po pokonaniu Boru Regut, a później Advitu Wiązowna, halinowianie podjęli w Długiej Kościelnej drużynę Promnika Łaskarzew. Podeszli do tego spotkania niezwykle zmotywowani, co zaowocowało dwiema bramkami Gomulskiego zdobytymi w pierwszej połowie. Udało się przetrwać trudną końcówkę, a po zmianie stron wynik podwyższył Banaszek. Były jeszcze okazje na kolejne trafienia, ale nawet bez nich halinowianie zaliczyli świetny mecz. Przed nimi kolejny trudny rywal – Józefovia II Józefów.

Olimpia Latowicz miała moment lepszej gry na początku maja, ale teraz wszystko znowu wraca na stare tory. Porażki 0:5 i 2:5 z Sępem Żelechów i Promnikiem Gończyce są tego najlepszym przykładem. Również z derbowego starcia z Tęczą Stanisławów latowiczanie nie wyszli obronną ręką. Stanisławowianie – którym też nie widzie się najlepiej – byli w tym spotkaniu wyraźnie lepsi.

Najciekawsze roszady obserwujemy w siedleckiej B-klasie. Rolę czołowej ekipy pełni tam obecnie Płomień II Dębe Wielkie, który wiosną jeszcze nie przegrał. Przed tygodniem skutecznie poradził sobie ze Świtem Barcząca dzięki dwóm trafieniom Bartkiewicza po stałych fragmentach gry, zaś niedawno ograł Błękitnych Stoczek 4:2.
Świt miał szansę zabłysnąć w derbowym starciu z sąsiadem zza miedzy – Tygrysem II Huta Mińska. Okazało się jednak, że to goście błyszczeli. W pierwszej połowie, która zakończyła się wynikiem 1:1, hucianie byli zdecydowanie lepsi, ale zdołali wykorzystać tylko jedną z wielu wypracowanych okazji bramkowych. W drugiej części mecz nieco się wyrównał, ale Tygrys zdołał zakończyć spotkanie zasłużonym zwycięstwem.

Numer: 21/22 (1233/1234) 2021   Autor: (łk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *