Grzebowilk pod paragrafem

Na Grzebowilk spadły ostatnio trzy plagi. Nie dość, że 7 września na przejeździe kolejowym zginął chłopak, to trzy dni później ktoś podpalił bele słomy. Na dodatek w szkole – jak donoszą zaniepokojeni rodzice – wybuchła zaraza, do której nikt się nie przyznaje, a sanepid nie reaguje...

Plagi uwagi

Grzebowilk pod paragrafem / Plagi uwagi

Dwie plagi opisali policjanci i strażacy. W pierwszej donoszą, że 7 września ok. godz. 17:30 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Grzebowilku doszło do zderzenia z udziałem skutera oraz pociągu pasażerskiego w wyniku którego ciężko poszkodowany został kierujący skuterem 17-latek. Po przybyciu na miejsce strażacy zabezpieczyli miejsce i przystąpili do udzielenia kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu i przekazaniu go przybyłemu na miejsce Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Dalsze działania polegały na wyznaczeniu i zabezpieczeniu lądowiska dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego które przetransportowało poszkodowanego do szpitala.

Natomiast w czwartek 10 września miał miejsce pożar 60 bel słomy, znajdujących się na polu w Grzebowilku w pobliżu lasu. Ze wstępnych ustaleń poczynionych na miejscu zdarzenia przez policję i strażaków wynika że przyczyną pożaru było celowe podpalenie przez osoby trzecie. Strażakom udało się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia na pobliski las.

Trzecia plaga to sygnalizowany na fb wylew zarazy...

Piotr Skarźyński – Nasz miński sanepid lekceważy i nie stosuje procedur w sytuacji wykrycia koronawirusa. Taka sytuacja jest ze szkołą w miejscowości Grzebowilk, gdzie u jednego z nauczycieli stwierdzono zakażenie tym wirusem. Wszyscy pracownicy szkoły pracują dalej jak i dzieci uczęszczają jakby nigdy nic dalej na zajęcia do szkoły. Mało tego, poproszono pracowników, by nie informować o tym fakcie rodziców dzieci i nie stwarzać paniki w szkole. Po prostu żenada i totalna nieodpowiedzialność.

Jarek Salmon – Przecież powinni trafić na kwarantannę wszyscy którzy mieli styczność z nauczycielem... Ktoś powinien poinformować media od razu byłby porządek.

Piotr Skarźyński – To jest nasza polska rzeczywistość. Co innego mówią a co innego robią. Mam tylko nadzieję, źe rodzice zareagują i taka dziadowszczyzna nie przejdzie bokiem.

Jan Zbigniew Piątkowski – Nie siejcie paniki... Rozmawiałem z epidemiologiem mińskiego sanepidu, Kobieta twierdzi, że taka sytuacja nie mogła i nie może się wydarzyć. Kontakty zakażonej osoby są dokładnie sprawdzane, a kwarantanna nieunikniona...

Jarek Salmon – Brak informacji powoduje, że pojawia się niepokój, co należy zrozumieć. Rodzice mają prawo otrzymywać odpowiedzi na pytania.

Piotr Skarźyński – Nic podobnego. Proszę skontaktować się z dyrektorem szkoły albo zakażonym nauczycielem z tej szkoły. Właśnie mińskiemu sanepidowi zależy by było cicho sza....

 

Ciąg dalszy nie ma innego wyjścia, więc nastąpi...



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *