DRODZY CZYTELNICY

No i po wyborach… Długich, ciężkich i do tego w czasie zarazy i rozszalałej pogody. Jednych zalewa woda, innym burzy się krew. No, ale mogło być znacznie gorzej, gdyby Polacy w porę się nie opamiętali. Niestety, nie wszyscy mieli dość rozumu i ulegli elegantowi z warszawskiego ratusza. Ulegli antypolskiej propagandzie ubranej w slogany i pieprzeniu o równości pod szyldem LGBT. Na szczęście, nie wszyscy i chwała niech będzie każdemu, kto oparł się tej piekielnej sitwie…

Sitwy bitwy

DRODZY CZYTELNICY / Sitwy bitwy

Jeśli ktoś myśli, że to koniec pomówień, zlotów gołodupców, ołtarzy profanujących chrześcijańskie świętości, to się myli. Bardzo się myli, bo walka przybierze na sile.
Już ironizują, że to babcie i dziadkowie wybrali swoim wnukom piękną przyszłość. Już deprecjonują ludzi mieszkających na wsi i tych z mniejszym wykształceniem. Plują, że to oni wybrali na prezydenta człowieka, który jest ksenofobem, posługuje się nienawiścią w walce  politycznej i bez mrugnięcia okiem krzywdzi bezbronnych ludzi, gdy jest to korzystne dla niego i jego partii. Są też pewni, że starsi i niedouczeni dali się oszukać propagandzie TVP, uwierzyli, że Polsce zagraża LGBT, a z Holandii przyjdzie eutanazja. Co to oznacza? Tyle, że trzeba zacząć edukować ludzi, bo to jedyna szansa dla Polski.
Jako nie tylko wykształcony muszę przyznać im infantylność myślenia. Każdy głupek kojarzy wykształcenie z inteligencją, a przecież doskonałe przykłady świadczą, że nie idą one w parze. Ba, nieraz całkowicie się mijają, a nawet rozchodzą.
Co mi po takiej edukacji, gdzie tuman za tumanem pogania tumana – twierdzą myślący patrioci. A tak jest z elektoratem Trzaskowskiego, który sprawia wrażenie debilnego widza TVNów. Ale nawet ich mogła razić propaganda wyborcza na ulotkach, ekranie i radiu dzieląca ludzi na starych, biednych i gorszych. To był czynnik motywacyjny dla wielu wyborców ze wsi i małych miasteczek, więc kolejny raz POgarda dostała po mordzie. I tak runął mit niezwyciężonego Rafała, który jakby zapomniał, że to zwycięzca bierze wszystko.
Wbrew pozorom Duda nie był faworytem tych wyborów. Miał przeciwko sobie większość mediów i portali, celebrytów, a nawet TVP, która pokazywała go z medialna indolencją. A jednak u Polaków w drugiej turze przeważył minimalnie gen odpowiedzialności i instynktu samozachowawczego.

A na koniec mam dla pisowców darmową radę, wartą nie tyle miliardy złotych, a utrzymanie się przy władzy. Wy teraz nie otwierajcie szampana, wy teraz otwórzcie oczy. I nie wyciągajcie kieliszków, tylko wnioski…
Dlaczego? No bo kwintesencją tych wyborów jest nie radość ze zwycięstwa Dudy, a z przegranej ćwoków z salonu warszawki, którzy byli pewni zwycięstwa. Utwierdza mnie w tym przekonaniu czytanie jadu powyborczego w mediach i sieci. Uważajmy, by nas nim nie zatruli…

Numer: 29/30 (1189/1190) 2020   Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *