Mińsk MazowieckiMińsk jak Warszawa

Kto by się spodziewał, że Mińsk dorówna stolicy i to w kategorii zalewowej. Dotychczas silny deszcz powodował zazwyczaj rozlewiska na ulicy Chełmońskiego i Bulwarnej, ale to nie wszystko. Okazało się, że tak samo, a może nawet bardziej, wrażliwe na opady są ulice Czarnieckiego i Kościelna... W czwartek po dwugodzinnej zlewie przypominały jeziora...

Olani zalani

Mińsk jak Warszawa / Olani zalani

Padało ostatnio sporo, ale czwartkowa zlewa dopełniła czaru goryczy. Dotkliwie odczuli ja mieszkańcy Czarnieckiego. Zresztą nie pierwszy raz. Mieszkająca tu od roku Karolina Szuba twierdzi, że zalewa ich co najmniej od sześciu lat. I zawsze jest to samo, czyli brak reakcji władz miasta. To fakt, mieszkają w niecce, które w czasie suszy tak bardzo nie widać, ale po deszczu od razu zalewa i wylewa. Studzienki przypominają gajzery, a ulicą nie można przejechać. Nie mówiąc o piwnicach, które są notorycznie zalewane i po prostu śmierdzą. Gdyby nie blacha i woreczki z piaskiem, mieliby zalany parter domu.

Oczywiście, straż przyjechała, ale – jak widać – nie daje rady. Mieszkańcy twierdzą, że to wina studzienek. Tyle lat prosili o ich udrożnienie, ale bez odzewu.

To wina burmistrza i jego ludzi. Podobnie jak w Warszawie, gdzie też rządzi facet z Platformy. Nie chcą myśleć, ani mówić politycznie, ale takie są realia...

Kościelną przed wjazdem samochodów chroniła policja. Niestety, na skrzyżowaniu robił się chaos, bo będący na lewoskręcie kierowcy musieli się wciskać miedzy jadących prosto. Dalej jest podobnie jak na Czarneckiego.

– Dzięki Bogu kościoła nie zalało – mówi spieszący na mszę proboszcz. Nie mogą się cieszyć mieszkańcy wschodniej strony ulicy, bo zalewał ich z dwóch stron. Szczególnie dotknęło dom pogrzebowy. Stoją przed nim chłopcy, wahając się, czy pobrodzić w wodzie, czy jednak nie ryzykować...

Data: 03.07.2020   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *