Mińsk MazowieckiMiasto incydentów

Takich dziwów w Mińsku już dawno nie było. Nie dość, że w niedalekim markecie spragniony wody ognistej klient wybił szybę i dźgnął nożem trzymającego go ochroniarza, to że na skrzyżowaniu w centrum miasta i na DK2 wylądował helikopter. Pierwszy incydent się wyjaśnił, o drugim służby milczą, więc mamy tylko relację naocznych świadków…

Od przemocy do pomocy

Miasto incydentów / Od przemocy do pomocy

Ochroniarze w marketach są bezwzględni. Tak było i w przypadku klienta, który we wtorek podobno chciał wynieść ze sklepu butelkę wódki, bo – jak tłumaczył – był spragniony. Nie wiadomo, czy deklarował zapłatę, ale na pewno dostał się w objęcia ochroniarza. Ten trzymał go w swym kantorku do przyjazdu policji. Klient jednak nie wytrzymał oczekiwania i chciał się uwolnić. W czasie szarpaniny wybił szybę, a kiedy nadal nie mógł uwolnić się z uścisku ochroniarza, wyjął nóź i wsadził go w brzuch mężczyzny. W dość ciężkim stanie odwieziono go do szpitala, a za zbiegiem puścili się policjanci. Nie dał rady daleko uciec…

Okazało się, że sprawcą krwawej rebelii w jednym z marketów w centrum Mińska był gość z powiatu siedleckiego. To on wziął bez zapłaty towar, a kiedy zatrzymał go ochroniarz, pchnął go nożem w brzuch. Sędzia dał mu za to na razie 3 miesiące aresztu,a grozi mu nawet dożywocie…
Tak tę sprawę opisuje mińska policja… Kiedy dyżurny mińskiej komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży artykułów spożywczych w jednym ze sklepów w centrum Mińska, na interwencję skierował dzielnicowego, który tego dnia pełnił służbę wspólnie z żołnierzem żandarmerii. Gdy tylko patrol dotarł pod wskazany adres, pracownicy sklepu podbiegli do funkcjonariuszy i zaczęli krzyczeć, że przed chwilą mężczyzna, który miał dokonać kradzieży, zranił pracownika ochrony ostrym przedmiotem i uciekł.
Mundurowi ruszyli w pościg we wskazanym kierunku. Już po kilku minutach na ul. Warszawskiej zatrzymali uciekającego młodego mężczyznę. Uciekinier miał przy sobie nóż, który został mu odebrany. Na jego rękach wylądowały kajdanki, a napastnik trafił do aresztu. Mężczyzna w momencie zatrzymania był nietrzeźwy.
Czynności rozpoczęła grupa dochodzeniowo-śledcza, która zbierała i zabezpieczała ślady przestępstwa. Z jej ustaleń wynika, że 30-latek został przyłapany przez pracownika sklepu na kradzieży alkoholu. Kiedy ochroniarz przebywał z mężczyzną w pomieszczeniu służbowym sklepu, został zaatakowany przez niego nożem w brzuch. Następnie napastnik wybiegł ze sklepu i zaczął uciekać. Po chwili był już jednak w rękach funkcjonariuszy.
Dzięki zebranemu mocnemu materiałowi dowodowemu podejrzany usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa oraz znieważenia  funkcjonariusza policji i żołnierza ŻW. Mężczyzna przyznał się do tych czynów.
Sąd rejonowy w Mińsku Mazowieckim przychylił się do wniosku prokuratury rejonowej i zastosował wobec podejrzanego środek
zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, a grozi mu dożywocie.

Po kilku godzinach spokoju nad centrum Mińska zawisł helikopter i ku zdumieniu przechodniów wylądował na skrzyżowaniu ulicy Warszawskiej z Kościuszki i 11 Listopada. Podobno przyleciał na pomoc mężczyźnie, który zasłabł w okolicach galerii handlowej. Miasto znowu obudziły sygnały karetek i straży pożarnej, a samochody utknęły w korkach z czterech stron akcji pomocowej.
Co to było? – pytali świadkowie tej niecodziennej akcji, zdając sobie sprawę, że akcja ratunkowa z powietrza dotyczy tylko szczególnych przypadków. Mamy nadzieję, że odpowiednie służby nam wszystko wyjaśnią…

Numer: 27/28 (1187/1188) 2020   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *