Mińsk MazowieckiMiasto na postoju

Wraz z rozluźnianiem zakazów epidemicznych mińskie parkingi zaczęły się skutecznie zapychać. Nie do końca z powodu zawieszenia opłat za parkowanie, ale burmistrz uznał, że czas wrócić do normalności sprzed 18 marca. Oficjalnie twierdził, że wpłynęło na to łagodzenie ograniczeń, ale też wiadomo, że miesiąc darmowego parkowania to spore straty dla budżetu miasta.

Parkingi znowu płatne

Miasto na postoju / Parkingi znowu płatne

A co z tymi, którzy zapłacili z góry za parkingi? Uchwała wyjaśnia, że zmiana ma na celu przeciwdziałać kumulacji petentów chcących przedłużyć uprawnienia do korzystania ze Strefy Płatnego Parkowania, którzy nabyli je wcześniej. Natomiast okres ważności kart abonamentowych mieszkańca, kart ryczałtowych, kart SPP-0, kart strefowych P1, P2, P3, P4 obowiązujących na dzień wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego przedłuża się o dwa miesiące – głosi poprawka do uchwały rady miasta. Co to oznacza? Tyle i aż tyle, że burmistrz nie chce czekać końca epidemii i może w każdej chwili zdjąć z parkomatów taśmy uniemożliwiające opłatę za parkowanie. Trzeba więc być czujnym, zostawiając auto w strefie, by nie zapłacić frycowego.
Wypowiadający się radni nie krytykowali ani merytoryki wniosku, ani nawet faktu, że został przedstawiony w ostatniej chwili. Radni Gryz, Lipiński, Mróz poparli powrót do parkingowej przeszłości, a radna Szymkiewicz wręcz panegirycznie chwaliła działania burmistrza.
Nic dziwnego, że wprowadzoną na cito uchwałę poparli wszyscy radni obecni na sesyjnym czasie.

Numer: 19/20 (1179/1180) 2020   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *