Czy można funkcjonować bez sięgania po swoją lokalną gazetę? Czy wystarczy korzystanie z internetu? – pytają wydawcy mediów lokalnych. I od razu odpowiadają – Naszą siłą jest informacja lokalna, której nie znajdziecie nigdzie indziej. Tysiące mieszkańców małych miast i wiosek wie o tym doskonale.

Lokalne nie banalne

Lokalne nie banalne

Słusznie też zauważają, że tytuły lokalne docierają często tam, gdzie nie ma innych źródeł informacji. Są miejsca, gdzie ulubiony tygodnik kupuje się do każdego domu, a czyta go kilka osób w rodzinie. Polscy wydawcy gazet lokalnych doskonale o tym wiedzą i starają się, żeby każdego tygodnia ostarczyć mieszkańcom miasteczek i wsi ich ulubiony tytuł.
Mimo tych niepodważalnych wartości, nie mają znikąd wsparcia. Nie dość, że wszystkie rządy ich nie wspierały i nie wspierają, to jeszcze pozwalają  wydawać samorządom ich tuby propagandowe. Teraz lokalni wydawcy prasy alarmują, że z powodu epidemii koronawirusa odnotowują spadek przychodów reklamowych sięgający nawet 80 proc. Część z nich sygnalizuje, że nie ma środków na wypłaty. Wydawcy oczekują pomocy od rządu, chcą też trafić ze swoimi tytułami do sieci marketów, które nie sprzedają lokalnych tytułów. Może więc są jeszcze lokalni przedsiębiorcy, którzy docenią w tym trudnym czasie niezależne informacje i ochronią tygodniki lokalne przed upadkiem. Dziennikarze i wydawca Co słychać? też na to liczą…

Numer: 19/20 (1179/1180) 2020   Autor: (jaz)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *