Proszą więc o zwrócenie uwagi na ten temat. Wystarczy przejść się ul. Sportową w stronę tzw. POMPKI. Tną przy drodze z Mińska w kierunku na Gliniak zaraz za znakiem końca miasta, golizny widać tuz przed Huta Mińską i okolicach bagna między Gliniakiem a Chochołem. I pytają, skąd wzięła się nagle taka skala działań i dlaczego? Mogą się tylko domyślać że chodzi o ratowanie budżetu państwa. Kiedyś leśniczy dostawali wynagrodzenie za ochronę lasu, teraz za realizację przychodów z wycinki...Czy tak rzeczywiście jest? Już wkrótce się o tym przekonamy...