Miasto urbanistów

Mińska architektura jest tak różnorodna, że aż byle jaka. Przypomina bezkształtną i cudaczną formę skupioną na małej powierzchni. Inwestorzy wyrywają sobie kawałki gruntów, by je szybko zamurować i zarobić. Nic dziwnego, że ceny mieszkań są niewiele niższe od warszawskich. Teraz chcą wchodzić na osiedla domów jednorodzinnych, co umożliwia im specustawa lex developer. Tylko jednoznaczne standardy urbanistyczne mogą nas przed tym uchronić…

Zwarte standardy

Miasto urbanistów / Zwarte standardy

Lokalne standardy urbanistyczne znowu stanęły w porządku obrad sesyjnych. Według nich na terenie miasta budynki mieszkaniowe nie mogą być wyższe niż trzy kondygnacje, a wysokie do 13, a nawet 17 metrów.
W celu zachowania spójnego i zwartego obrazu miasta burmistrz postulował cztery kondygnacje naziemne, których rozmiar w promieniu 500 metrówwyznacza wysokość najwyższego budynku mieszkalnego w istniejącej zabudowie. Sprawa dotyczy obszaru przy ul. Królewieckiej i na Kędzieraku, a w pozostałych częściach miasta, będzie można zastosować cztery kondygnacje, jeżeli architekt zmieści to w 14 metrach, czyli w maksymalnej dla budownictwa jednorodzinnego wysokości.
W standardach wprowadzony jest też drugi bezpiecznik, który eliminuje możliwość powstawania tzw. plomb blokowych na terenie miasta. To obowiązek zapewnienia dostępu do miejskiej sieci ciepłowniczej, która ogranicza się przede wszystkim do centrum miasta. Duży inwestor planując wielkie osiedle mieszkaniowe jest w stanie ją doprowadzić, natomiast mały inwestor, który chce wybudować mały blok na małej działce jako plombę,nie da rady, co daje wystarczającą gwarancję powstawania zaplanowanych inwestycji, a nie potworków architektonicznych.

Radny Leon Jurek był zaskoczony opinią Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, że na każdej działce budowlanej będzie mógł powstać wysoki budynek mieszkalny. To bzdura, bo dopiero Rada Miasta może podjąć uchwałę o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, czyli bloku na 25 mieszkań lub 10 domów w zabudowie szeregowej.

Z kolei Łukasz Lipiński twierdził, że przed ustawą lex developer trzeba się dobrze zabezpieczyć. Wnioskował też o możliwość zaopatrzenia zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej w ciepło poza siecią ciepłowniczą miasta, czyli proekologicznych źródeł ciepła, co będzie sprzyjać ekologii i cenie mieszkań. Co wcale nie znaczy wyrzucenia z uchwały wymogu realizacji zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej z obowiązkiem podłączenia do sieci ciepłowniczej, które spowoduje ograniczenia możliwości niekontrolowanego rozprzestrzeniania się zabudowy wielorodzinnej w oparciu o specustawę mieszkaniową na istniejących terenach zabudowy jednorodzinnej.
Uchwałę o rozszerzeniu standardów urbanistycznych na terenie Mińska przyjęło 12 radnych, 2 było przeciw, a 6 się wstrzymało.

Nie ulega wątpliwości, że liberalizacja warunków zabudowy będzie sprzyjała silnym inwestorom, a takich w mieście nie brakuje. A może czas budować osiedla poza miastem? Okoliczne wsie nie są jeszcze na nie gotowe…

Numer: 51/52 (1159/1160) 2019   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *