Wzięli i napisali...

Panie redaktorze… to była zaplanowana egzekucja szczeniaków. Krzysztof W., 15-latek ze wsi Nowe Osiny, strzelał z wiatrówki do trzech małych suczek i dobijał je szpadlem. Wszystko rejestrował telefonem komórkowym. Filmy, w których jesteśmy posiadaniu, są wstrząsające. Potrzebujemy pomocy w zbieraniu dowodów w tej sprawie, aby postawić podejrzewanych o te czyny przed sądem…

Zły na psy

Wzięli i napisali... / Zły na psy

To kolejna już sprawa, w której mamy do czynienia z okrutnymi czynami młodej osoby. Krzysztof W. ze wsi pod Mińskiem otrzymał polecanie od sąsiada, aby zabić kilkudniowe szczeniaki. Wziął te psiaki od karmiącej matki, poukładał je na ziemi i strzelał do nich z wiatrówki. Potem dobijał je szpadlem.
Wraz z grupą wolontariuszy udaliśmy się na zgłoszenie interwencyjne. Potwierdziliśmy, gdzie są zakopane psy, do których strzelano. Mieliśmy nadzieje, iż jeszcze żyją, ale niestety, odkopaliśmy tylko malutkie ciałka psów.
Policja nie miała możliwości ich zabezpieczyć, dlatego zabraliśmy je na badania sekcyjne. Będziemy ponosić koszty z tym związane, to kilkaset złotych. Przygotowaliśmy całą dokumentację wideo i fotograficzną związaną ze zdarzeniem. Wszystko przekazaliśmy policji. Na podstawie naszego zgłoszenia i dowodów policja zatrzymała sprawcę – i zamknęła w policyjnym aucie.
Kolejny dzień polegał na interwencji u 86-letniego mężczyzny, który zlecił 15-latkowi zabicie psów. Odebraliśmy mu dwa dorosłe psy, w tym matkę zabitych szczeniaków. Zwierzęta były zapchlone i całe w odchodach. Jeden miał silny stan zapalny. Rozpoczęliśmy ich leczenie i musimy opłacić koszty przyjęcia do azylu.
W najgorszym stanie jest matka szczeniaków, którą zabraliśmy z posesji. Biedna – wciśnięta w kąt, nie wiedziała, co się dzieje, szukała swoich szczeniaków… Zabraliśmy ją z tego potwornego miejsca.
Musimy zrobić wszystko, aby ta makabryczna zbrodnia na szczeniakach znalazła swój finał w sądzie i sprawcy ponieśli za te czyny karę.
Póki co Krzysztof W. przebywa w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, a druga sprawa toczyć się będzie przeciwko Henrykowi M., który zlecił zabicie szczeniąt.

Potrzebujemy bardzo pomocy w opłaceniu kosztów prowadzenia tej sprawy, by kolejny raz doprowadzić do ukarania osób bestialsko znęcających się nad zwierzętami. Podobnych trudnych interwencji mamy kilka w tygodniu, nie mamy środków na prowadzenie podobnych spraw i zbieranie dowodów oraz opłaty za badania odebranych psów…

Od Naczelnego – List i zdjęcia wolontariuszy z mińskiego pogotowia dla zwierząt zamieszczamy profilaktycznie. Więcej informacji znajdziemy na stronie: https://www.ratujemyzwierzaki. pl/dramatyczna-interwencja-pod-minskiem-mazowieckim. Do 12 listopada na konto pomocowe wpłynęło prawie 10 tysięcy złotych.

Numer: 46 (1154) 2019



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *