Powiat mińskiWzięli i napisali...

Panie redaktorze… ostatnio mam coraz większe przeświadczenie, że w niektórych aspektach naszego życia wciąż panuje komuna. Żeby było jeszcze śmieszniej, nasi rządowi i partyjni włodarze wymyślają przepisy rodem z PRLu. Mam nieodparty przymus woli, by nie tylko o nich pisać i mówić, ale się im przeciwstawić. I to wcale nie ekshibicjonistycznie...

Stawka prawka

Wzięli i napisali... / Stawka prawka

Wiadomo, że system prawa reguluje nasze postawy i zachowania. Gdy więc widzimy na ekranie sędziego, który bezczelnie kradnie, oszukuje i każe się nazywać wyższą kastą, mamy ochotę wyrżnąć tę swołocz. Gdy drogówka złapie nas na radarze i każe płacić mandat, chcemy policjantowi udowodnić, że wcale nie przekroczyliśmy dozwolonej prędkości. Zanosi się na to, że takie inteligentne zachowanie będzie nas kosztowało 500 zł. Ba, w nowych przepisach kierowca musi być manekinem. Po pierwsze musi poczekać aż o funkcjonariusz wyda mu konkretne polecenie. Do tego czasu kierowca nie powinien gasić silnika, a ręce cały czas powinny być widoczne i spoczywać na kierownicy. Nie daj Bóg po cokolwiek sięgać, bo może to zostać odczytane, jako sięgnięcie po broń.
Mało tego, policjanci drogówki będą mogli dokonywać kontroli w niemalże dowolnym miejscu, nawet jeśli łamią tym samym przepisy ruchu drogowego. Nie mogą jednak stwarzać zagrożenia dla pozostałych uczestników ruchu.
Policjant zyska też na anonimowości, bo nie będzie musiał obowiązkowo okazywać legitymacji służbowej. Przestraszony kierowca na pewno jej sobie nie zażyczy…

Czy to słuszne, że aż tak ograniczane są prawa kierowców? Niestety, psycholodzy transportu twierdzą, że obecny egzamin na prawo jazdy łatwiej zdać osobom z mniejszym ilorazem inteligencji. Coś jest nie tak z systemem egzaminowania kierowców w Polsce, kiedy za pierwszym razem na podstawową kategorię prawa jazdy kat. B zdaje tylko co trzeci kursant. Tak ogromnego odsiewu nie ma w żadnej innej dziedzinie życia.
Co z tego wynika? Tylko to, że w większości to nie wina zdających, ale chorego systemu egzaminowania. To on powoduje, że człowiek z ilorazem inteligencji 90 łatwiej zdobywa prawko niż z inteligencją 140. To dlatego, że pierwszy mechanicznie i bezkrytycznie wykonuje polecenia wydane przez egzaminatora, a drugi stara się myśleć, dokładać do tych czynności swą inteligencję. A to, niestety, gorsze rozwiązanie. Efekt jest taki, że wyjeżdżają na drogi troglodyci i to oni powodują wypadki. Powodują, bo nie myślą, bo muszą się sprawdzić, bo aktywują swe pierwotne instynkty i szaleją, nie przejmując się skutkami. Ludzie  inteligentni jeżdżą spokojniej, bardziej kulturalnie, a więc bezpieczniej.
Tylko czy policjant jest w stanie takich rozpoznać…

Numer: 43 (1151) 2019   Autor: Wasz DONOsiciel



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *