Oświatowa jubilatka

W całym powojennym kraju opuszczone przez właścicieli dwory i pałace zasiedlano kulturą i oświatą. Tak też się stało z posiadłością Ceglińskich w podmińskim Janowie. Tam przez prawie 60 lat kwitło szkolnictwo rolnicze, a kiedy przyszedł na nie kryzys, szkoła przekształciła się na zawody związane architekturą krajobrazu, turystyką i gastronomią. No i przeniosła się do miasta, a pałac poszedł pod młotek…

Z cieni kamieni

Oświatowa jubilatka / Z cieni kamieni

Siedem mińskich lat to ustawiczne szukanie dróg rozwoju, a ostatnio dość głośne zmiany dyrektorów. Po wyborze Rafała Skrzeczyńskiego sytuacja się unormowała, więc szkoła mogła się przygotowywać na swoją kamienną rocznicę istnienia. Zaczęli od patrona, którym został miłośnik polskiej tradycji Zygmunt Gloger. Podążając jego wzorem nawiązali do korzeni szkoły i poprzedniej siedziby w Janowie, podkreślając w ten sposób swójwiejski  rodowód. Mało tego, Gloger wiąże trzy wymiary czasowe szkoły: wczoraj, dziś i jutro w spójną całość. Zainspirowali się inskrypcją z pomnika patrona na Cmentarzu Powązkowskim, że to właśnie on kochał przeszłość dla przyszłości. No i jego maksymą, że dobrze jest znać obce rzeczy, a swoje – obowiązek.
Właśnie z takich postaw wynika współczesny patriotyzm, czyli odkrywanie piękna naszego kraju dzięki turystyce, która weszła przed gastronomią do nazwy szkoły.

Dyrektor Skrzeczyński przedstawiał licznym gościom nie tylko nową nazwę i patrona szkoły, ale także jej dzieje.
Twierdził, że każda szkoła podąża swoją, niepowtarzalną drogą… W siedemdziesięcioletnich dziejach placówki przełomową datą był 4 kwietnia 2012 roku, kiedy to rada powiatu mińskiego podjęła decyzję o przeniesieniu placówki z Janowa do Mińska. I chociaż wszyscy pracownicy szkoły, pedagodzy, uczniowie oraz rodzice z żalem i sentymentem żegnali zabytkowy pałac, to jednak w krótkim czasie dostrzegli niepodważalne atuty  lokalizacji na terenie miasta.
Podkreślał jednak, że aktualną renomę szkoły wiążą z trudem wielu dyrektorów. To oni przekształcając poprzednie i tworząc nowe kierunki kształcenia, wynikające z zapotrzebowania na konkretne zawody na rynku pracy, uczynili z niej placówkę nowoczesną, atrakcyjną i cieszącą się uznaniem na oświatowej mapie powiatu. Do tego grona należą nieżyjący już Jan Łukomski, Bronisław Witkowski, Mieczysław Kwiatkowski i Janina Wyszogrodzka oraz wciąż aktywni, choć n ie wszyscy w oświacie – Jan Zbigniew Piątkowski, Tomasz Wróblewski, Danuta Miraszewska i Małgorzata Podstawka.
Jest przekonany, że nowa nazwa szkoły, czyli Zespół Szkół Turystyczno-Gastronomicznych, w pełni odda jej swoisty, niepowtarzalny charakter, nada nową tożsamość i podkreśli wiodące kierunki kształcenia, jak hotelarstwo z animacją czasu wolnego, kelnerstwo z baristyką, żywienie z dietetyką i kucharstwo.

W duchu zmian kreujących przyszłość rodzice ufundowali szkole nowy sztandar, a młodzież pokazała się artystycznie i turystycznie. Występ był na tyle nowatorski i udany, że warty pokazania w naszej TV niemal w całości.
Do tego szkoła i jej kilkoro pracowników otrzymały medal PRO MASOVIA, poświęcono tablicę z wizerunkiem i mottem patrona oraz otwartą strefę aktywności położoną na placu pomiędzy szkołą a odziedziczoną po Budowlance salą sportową. Właśnie ją odnowiono, by 70-lecie janowsko-mińskich szkół miało odpowiednie lokum. Trzeba przyznać, że wyjątkowo udekorowane, choć na drzewie dziejów zamiast liści mogły zawisnąć rekwizyty  związane choćby z aktualnymi kierunkami kształcenia.

Numer: 42 (1150) 2019   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *