DRODZY CZYTELNICY

Nie lubimy padlinożerców, choć wiemy, że oni też muszą żyć. Nam takie cuchnące życie nie odpowiada, a im owszem, bo nie znają innego. Nie potrafią być twórczy, samodzielni i bogaci, więc żyją cudzym kosztem. Jednak i ludzka hiena ma swoją cenę, o czym nas codziennie informuje. A jeśli się nią brzydzimy, osacza nas brakiem tolerancji i oskarża o hienofobię…

Ceny hieny

DRODZY CZYTELNICY / Ceny hieny

Ostatnio lokalne hienki dały upust swym wyobrażeniom o wartości kulinariów. W tym celu zorganizowały tzw. briefingi prasowe w temacie rosnących cen. Pokazali m.in. koszyk podstawowych produktów, które zakupili w ramach śniadania dla dwuosobowej rodziny, odnosząc to jednocześnie do wartości, jaką te produkty miały cztery lata temu.
Twierdziły, że szalejąca drożyzna to temat, który pojawia się w rozmowach z obywatelami na terenie naszego powiatu. Wzrost cen paliwa i prądu to wzrost cen wszystkich produktów, kosztów ich wytwarzania. W związku z dalszym wzrostem cen czeka nas olbrzymia inflacja, która zeżre wszystkie populistyczne plusy. A przecież to nie koniec, bo wkrótce dla obywateli odczuwalny też będzie wzrost składek ZUS.
Bicie piany na nic się nie zdało, bo zabrakło podstawowych danych o różnicy cen choćby 10 podstawowych produktów. I tak koszyk  propagandystał się gniazdem wstydliwej padliny

Wyczyny naszych hien są niczym wobec ojca, który porzucił ciało zabitego własną ręką syna, by pójść do kościoła i skończyć ze sobą. Tam, nad stawem paliły się już znicze, gdy patomorfolodzy przeprowadzili bardzo szczegółową sekcję zwłok chłopczyka. Ustalili, że ojciec jedenaście razy przebił serce synka. Zrobił to w aucie, bo tylne siedzenie skody, w której konał Dawid, było brunatne od krwi niewinnego dziecka.
Ilu z nas byłoby stać na tak obrzydliwą zbrodnię, byleby bliskiej osobie zadać tyle bólu, łez i poniżenia. Nieprzyzwoitością jest pytać, a co dopiero czynić…

Na innym biegunie hienopatologii są tzw. marsze równości, a w rzeczywistości popis seksualnych dewiantów.
Po zajściach w Białymstoku donoszą nam, że policja intensywnie analizuje materiał z monitoringu i ustaliła już tożsamość 52 osób. Chcą ich ukarać, bo złamali prawo… Jakie prawo? Jeśli już, to przeciwstawili się złu, właśnie tym obyczajowym hienom, które nie są w stanie uszanować praw żyjącej w tradycji większości.
To nie kwestia ksenofobii, a zdrowego rozsądku, byśmy nigdy nie ulegli złym obyczajom prowadzącym do ich zdziczenia i dewiacji.

Każdy z nas może się w życiu zaplątać. Pamiętajmy jednak, by zawsze mieć kogoś, kto nas wyprowadzi na prostą drogę do prawdy i szczęścia. No i uważajmy na hieny, które zrobią wszystko, byśmy jak one cuchnęły padliną…

Numer: 30/31 (1138/1139) 2019   Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *