Powiat sport-pożarniczy

Nikt nie ma patentu na zwycięstwa. Nawet wyśmienicie przygotowani zawodnicy mogą popełnić błąd, o jakim nikomu się nie śniło. Rzecz w tym, by go szybko wykryć i zlikwidować. Drużynie OSP Stojadła taki błąd przydarzył się podczas tegorocznych zawodów sportowo-pożarniczych w dębskiej Rudzie. To był istny cud losu, który płata tak przykre figle…

Ruda na cuda

Powiat sport-pożarniczy / Ruda na cuda

Do Rudy przyjechały drużyny Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu gmin Dębe Wielkie i Mińsk Mazowiecki. Jak zwykle zawody przeprowadzono w trzech w konkurencjach – sztafeta pożarnicza 7 x 50 m z przeszkodami, ćwiczenie bojowe oraz bezpunktowa musztra.
Wśród 10 męskich drużyn pożarniczych znalazły się cztery dębskie – Ruda, Górki, Cyganka i Dębe Wielkie oraz sześć mińskich – Stojadła, Mińsk Mazowiecki, Brzóze, Zamienie, Stara Niedziałka i Królewiec. Poza regulaminem wystartowały dwie Młodzieżowe Drużyn Pożarnicze z jednostek OSP Stara Niedziałka i Ruda.

Po sztafecie sytuacja wydawała się klarowna, bo wyraźnie prowadzili faworyci ze Stojadeł i Rudy. W bojówce rudzianie byli jeszcze lepsi i powiększyli przewagę do prawie 10 punktów. Stojadła zaczęły dynamicznie, ale tak nieszczęśliwie wrzucili do wody węża ssawnego, że jego końcówka przyssała się do ściany zbiornika. Gotowe do finału roty długo czekały na wodę, bo obsługa pompy nie doszła przyczyny jej braku w wężach. W  sumie stojecczanie stracili prawie sto punktów i zajęli ostatnie miejsce w tabeli wyników. Na zawody powiatowe 31 sierpnia jednak pojadą i postarają się pokazać, że to był jedynie przykry incydent. A z nimi OSP Brzóze, które nieznacznie wygrało z Królewcem wzmacnianym duchowo przez prezesa Piotra Stosio.
Wszystkim drużynom kibicowali wójtowie Krzysztof Kalinowski i Janusz Piechoski, nagradzając najlepszych pucharami. Mimo kilku incydentów, oficjalnych protestów nie było, o co zadbała komisja z PSP pod wodzą st. kpt. Tomasza Kosznika.
Nie zaimponowały drużyny młodzieżowe z Niedziałki i Rudy, uzyskując grubo ponad 200 punktów. Może popiszą się lepiej podczas mistrzostw MDP.
Z przyjemnością zaś oglądaliśmy ćwiczenie z musztry. Tu najlepiej wypadła drużyna z OSP Królewiec oraz Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza z Rudy.
Wszystkim dowodził, a nawet przygrywał dębski komendant Grzegorz Ostrowski, jednak skwar był odporny nawet na strażackie syreny…

Numer: 28/29 (1136/1137) 2019   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *