Drodzy Czytelnicy

Jak miło, gdy nikt niczego nam nie sugeruje, a jeszcze milej, kiedy pozwala samodzielnie myśleć i rządzić. Nie jest tak dobrze, bo zewsząd plują nam w oczy i do tego mówią, że to tylko pada deszcz. W sentencji o charakterze kobiety lekkich obyczajów ona mogła przynajmniej się odgryźć, a nam słowa grzęzną w gardle. W sieci także, bo tam już każdy wpis o żydach, pedałach i lewakach jest mową nienawiści. Za takie fanaberie zamkną ci okno na świat, lub wsadzą do pierdla. Tylko patriotów, księży i polskie symbole można lżyć bez żadnej miary i kary...

Miary kary

Drodzy Czytelnicy / Miary kary

Oszczercze kampanie lewaków mają się wyśmienicie. Filmowy Kler był tylko uwerturą do pełnego unurzania w błocie całego duchowieństwa, by wszyscy byli przekonani, że każdy ksiądz czy mnich to uwodziciel i gwałciciel. Żeby tylko dorosłych, ale tu chodzi o dzieci. Nasze dzieci...

Mniej napastliwi chcą oddzielenia Kościoła od państwa. Wystarczy lekcje religii przenieść do sal katechetycznych i skończą się patologie. Wypisują więc do woli swoje racje, oprawiając je smakowitymi memami. Gloryfikują przy tym wychowanie seksualne od niemowlęcia, bo przecież – jak każe WHO – każdy z nas rodzi się trochę zboczony. Oni pomogą zboczyć się do końca na chwałę bezbożnej, by nie napisać – szatańskiej ideologii.

A co się dzieje, gdy ktoś chce od państwa oddzielić LGBT? Sodoma i gomora, a więc trzeba takiego wolnomyśliciela (nie mylić z masonem) zbanować choć na kilka dni, by się zbytnio nie rozzuchwalał.

Ludziom post się spodobał, więc powielony nadal krążył po sieci, ale do czasu. Gdy wykryli spisek, pod topór lewaków z fejsbuka poszli następni obrońcy normalności.

Bo co? Bo post ten narusza standardy społeczności w zakresie treści propagujących nienawiść.

W związku z tym, że postulat, by LGBT oddzielić od państwa jest mową nienawiści, proponuję, by każdy napisał, że jest za oddzieleniem Kościoła od państwa. Wtedy zgłoszę taki wpis jako propagujących nienawiść i naruszający standardy społeczności. Jak myślicie – zbanują? Ależ skąd, bo zboczeńcy mają podwójne standardy i dwie miary mowy nienawiści.

No a taki Struzik, który w mediach społecznościowych opublikował przerobione na Hitlera zdjęcie Kaczyńskiego, twierdząc, że to taki żarcik. Rzeczywiście tak wysublimowany jak sam książę Adam, ale nie w tym rzecz.

Chodzi o to, jak Struzik odmówił przeprosin, pozdrawiając wszystkich nienawistników, ludzi zawziętych, oszczerców, kłamców, pogardliwców, wszystkich bez elementarnego poczucia humoru.

Tak się odwraca kota ogonem bez żadnej kary...

Fakt, minęły już czasy, gdy ksiądz i nauczyciel wzbudzali respekt i szacunek choćby z powodu pełnionej roli społecznej. Niesłusznie jednak dziwimy się, że dzisiejsza młodzież nie uznaje żadnych autorytetów. Wszak sami je niszczymy.

Pedofil w sutannie, łajdacka świnia, pasożyt społeczny, czarny diabeł – mówimy o księżach. A w sieci jeszcze odważniej, bo anonimowo.

Wielu na to zasłużyło, ale wielu to nie znaczy wszyscy. Jest więc nadzieja, że czemuś ten hejt służy. Może temu, by Kościół poszedł na dno i szczęśliwie się od niego odbił, a poniżani księża wykazali się miłosierdziem wobec swoich dręczycieli. Bez miary i kary...

Numer: 13 (1121) 2019   Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *