Powiat niezłomnych

Capstrzyk, biegi, prelekcje i filmy to osnowy Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w powiecie mińskim. Zdaniem organizatorów wszystko się znakomicie udało. Owszem, ale zawsze jest problem skali i frekwencji. One nie były najwyższe, jakby żołnierzy walczących o wolną Polskę wciąż trawiła klątwa ich katów...

Pamiętnym Wyklętym

Powiat niezłomnych / Pamiętnym Wyklętym

Pierwszy był piątkowy capstrzyk na Starym Rynku przy Pomniku Niepodległości. Prowadzący spotkanie Adam Zawadzki przypomniał, że inspiracją tegorocznych obchodów jest postać por. Zygmunta Jezierskiego (pseud. Jastrząb/Orzeł) i oddział NSZ działający w ramach samodzielnego Rejonu NSZ-Mrozy. Oddział Orła przeprowadził szereg akcji skierowanych przeciwko funkcjonariuszom resortu bezpieczeństwa oraz miejscowej administracji. Jezierski skończył jak wielu Niezłomnych, czyli został skazany na karę śmierci i stracony 27 sierpnia 1949 roku.

Na Starym Rynku była poseł Teresa Wargocka, a radny Robert Ślusarczyk przeczytał list od prezydenta Andrzeja Dudy. Byli przedstawiciele Ruchu Narodowego, ułani z Towarzystwa Pamięci 7. Pułku Ułanów Lubelskich, kibice Mazovii, przedstawiciele Mińskiego Towarzystwa Strzeleckiego im. Żołnierzy Wyklętych, harcerze z ZHR oraz nieliczni mieszkańcy miasta. Pod pomnikiem złożono biało-czerwony wieniec, a Zawadzki zaapelował do władz, by na pomniku Niepodległości dodać jeszcze daty 1944-1963 znamionujące walkę wolnych Polaków o wolną Ojczyznę. Poseł obiecała rychłe działania i to za własne pieniądze.

Najliczniejsze były wilcze biegi. Tym razem w kilku miejscach, a w Mińsku wokół Budowlanki. Zawodnicy mieli do wyboru dwa dystanse – krótszy wynosił symboliczne 1963 metry oraz dłuższy – 5 km. Przed startem przeprowadzono energetyczną rozgrzewkę i odczytano treść listu prezydenta Dudy, skierowanego celowo do uczestników biegów.

Wszyscy byli zwycięzcami, bo na każdego czekał pamiątkowy medal. Wręczali je starosta miński Antoni Jan Tarczyński, radny Robert Ślusarczyk, Andrzej Koryciński z ZS-1 i Zenon Duszczyk TP 7 PUL oraz Adam Zawadzki z Dziękujemy za Wolność. Zainteresowane osoby mogły także obejrzeć prezentację przedwojennych militariów przygotowaną przez fanów ułanów.

– Tegoroczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Jesteśmy pod wrażeniem tego, co się działo na terenie całego powiatu. Wszyscy nasi partnerzy stanęli na wysokości zadania, za co im dziękuję. Dużą popularnością cieszy się bieg Tropem Wilczym, a właściwie jego czwarta edycja. Pobiegł Sulejówek, Halinów i Mińsk Mazowiecki ­– podsumował Adam Zawadzki.

Komu było mało i miał czas, mógł obejrzeć w TVP film o wyklętym i spektakl Cena według prozy Łysiaka. Dwie trafne pozycje przypominały krwawe czasy okupacji niemiecko-sowieckiej i pokazywały, jak trudno jest wybierać między sercem a rozumem, między dobrem a koniecznym złem. Była ważna walka, ale i słowa. Są wśród nich takie, przy których ból fizyczny nic nie znaczy...

Numer: 10 (1118) 2019   Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *