Drodzy Czytelnicy

Każdy ma swego KOTA… O, nie teraz każdy swego KODA, czyli szmergla ideowego albo politycznego. Jeszcze za komuny słyszałem opinię, że jak ideowiec, to na pewno nie złodziej. Guzik prawda… Po latach wychodziły na jaw ukryte skarby, majątki, nałożnice i inne kurestwa. Z donoszeniem, szkalowaniem najbliższej rodziny i zaufanych kompanów. A kiedy już nie mieli żadnych argumentów, zaczynali wierzyć i bełkotać, że przecież ostatni będą pierwszymi…  

Kod na rok

Drodzy Czytelnicy / Kod na rok

Zacznijmy od Europy, której trzonem jest liberalna Francja. A Francja to była zawsze elegancja. Okazało się, że także w okradaniu tych, którzy na jej dobrobyt najciężej pracują. Nie zdziwię się, gdy oddolny ruch żółtych kamizelek wszystkich kłamców i złodziei wyłapie i pośle na szafot. Oni już nie chcą pełnić służalczej roli we własnym państwie i być coraz bardziej wykorzystywanym przez kolejne rządy.

Czas i w Polsce skończyć z tym wszechogarniającym złodziejstwem. Państwo ma służyć obywatelom, a nie być systemem rządowych pijawek i sponsorem nierobów. Nie dajmy się omamiać gładkim gadkom, bo gdy za Odrą jest tańsze paliwo niż nad Wisłą, to znaczy, że rządzi nami państwowa mafia.

Nie mamy kapitału, nie jesteśmy kastą rentierów, więc wciąż się dorabiamy. Bez ukradzionego pierwszego miliona trudno zostać Rockefellerem, a bez znajomości i sitwy nawet burmistrzem Mińska.

Może trudno to sobie wyobrazić, ale mamy w mieście dwie rzeczywistości i dwie historie. Jedna to urzędowa –wspierana i promowana, a druga niezależna, czyli niewygodna i tępiona.

Kto jeszcze pamięta boje o zmianę ul. Armii Ludowej na ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego? Radni kłamali wtedy, że taka ulica będzie. Dali tylko fasadowe rondo i to w miejscu, gdzie zawracają mińskie gawrony. Za to funduje się nam dzwony wolności i nagania na uroczystości mdlejące z wyczerpania dzieciaki, bo przecież każdy lokalny kacyk musi wypluć swą dziejową flegmę. Tymczasem prawdziwa lokalna historia ginie. – Gdzie organizacje mieniące się przyjaciółmi miasta – pytają prawi mińszczanie. To raczej towarzystwa wzajemnej adoracji, ziejące z nienawiści do pokoleń, których korzenie sięgają zbrodniczych komunistycznych organizacji i komuszych naczelników. To ich przedstawiciele opluwają Żołnierzy Niezłomnych i takich lokalnych bohaterów jak doktor Szubiński.

A teraz w miejscu, gdzie znęcano się nad ludźmi i miał swoją pierwszą siedzibę Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, będą nowe bloki. Ciekawe czy zbadano czy na tym terenie nie znajdują się szczątki ludzkie…

No i konieczna przed finałem wzmianka o WOŚP i Owsiaku. Oj zanosi się na kolejny rekord, czyli miliony naklejek, które czynią zdrowotne cuda.

Czyżby owsiakowe fany nie wiedziały, że leczymy się za pieniądze samorządowe, a rząd przeznacza 105 miliardów na wyposażenie szpitali i wynagrodzenia pracowników służby zdrowia.

Wiedzą, ale i tak wyślą dzieci na mróz, by zbierały na wypasione samochody i wille Jureczka. Aby mógł z tych pieniędzy wspierać w wyborach parlamentarnych kodziarską mafię, funkcjonariuszy ZOMO, byłych esbeków i ubeków.

Ale może dojść do niespodzianki… Aktywa WOŚP zostaną zamrożone, bo Owsiak ukrywa rozliczenia zbiórek publicznych. Mimo tego wyszło na jaw, że 55 milionów poszło do jego firm, 40 na wynagrodzenia, a tylko 15 milionów zostało przeznaczone na wypożyczenie sprzętów do szpitali.

No to do zabawy i niech czkawka trwa jak najdłużej…

Numer: 1/2 (1109/1110) 2019   Autor: Wasz Redaktor



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *