Cegłów dożynkowy

Powodów do urządzenia gminnego święta plonów w Posiadałach było kilka, ale zdecydowało otwarcie wyremontowanej świetlicy wiejskiej. Z tej okazji miejscowe gospodynie postarały się uwić taki wieniec, by zdobyć nagrodę główną cegłowskiego wójta. Gwiazd części artystycznej też było kilka, ale wszystkie przyćmił występ kapeli Stanisława Ptasińskiego...

Posiadały nie oddały

Mamy rok wyborczy, więc każda inwestycja, a nawet remont mają swoisty ciężar elekcyjny. Odprawioną przed świetlicą mszę polową, a także dziękczynną liturgię poprowadził proboszcz parafii św. Anny w Kiczkach ks. Sławomir Safader. W poświęceniu wieńców towarzyszyli mu kapłani mariawiccy. Symboliczne było także przekazanie wójtowi okazałego bochenka chleba. Zrobili to starostowie dożynek Agata Parobczy i Jacek Mar kowski, a wójt dziękował rolnikom za ich pracę oraz przypomniał trudną sytuację wsi spowodowaną niekorzystnymi warunkami związanymi z suszą i nieuregulowanym rynkiem zbytu owoców i warzyw.

Mimo złego wpływu aury na plony, wieńce okazały się dorodne i niemałe. Z kilkunastu pożniwnych dzieł jury najwyżej i na 500 zł oceniło wieniec z Posiadał, który drugi rok z rzędu zdobył pierwsze miejsce, pokonując wieńce z Podskwarnego i Pełczanki.

Plac przed świetlicą widział już niejedną żniwną paradę, ale w tym roku było wyjątkowo okazale. Wprawdzie żar lał się z nieba niemiłosiernie, więc przed sceną pozostała garstka widzów. Większość skryła się w cieniu i w świetlicy, ale i do nich docierał nawołujący do zabawy głos Tadeusza Lempkowskiego, któremu towarzyszyła Aleksandra Sikorska, tegoroczna miss gminy Cegłów.

Dyrektor Kulturoteki na prośbę prezesa Fundacji Mivena zapowiedział też konkurs żniwnych wieńców podczas XIV Festiwalu Chleba w sobotę 1 września na placu Budowlanki. To miła wiadomość dla tych twórców żniwnych wieńców, którzy chcą wystawić swoje dzieła w rywalizacji wieńcowej na szczeblu mazowieckim 16 września w Sierpcu. Zgodnie z regulaminem wyłącznie starostwa powiatowe z województwa mazowieckiego zgłaszają do konkursu jeden wieniec.

A podczas dożynkowego festynu nie oszczędzały się zespoły ludowe i chór Zorza, ale dopiero przy muzyce kapeli Ptasińskiego dotychczas nieaktywni widzowie ruszyli do tańca. Tym razem pan Stanisław miał do pomocy skrzypka Michała Zielińskiego, gitarzystę Zdzisława Ćmocha i dającego rytm bębenkiem Piotra Dorosza. Do tańca porwali też publikę, ale już hitami rocka, Weterani Big Beatu.

Tak więc mimo braku disco-polo można się było dobrze bawić, a brak ciżby umożliwiał pełne popisy taneczne.

Numer: 35 (1091) 2018 Autor: J. Zbigniew Piątkowski



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *