Doświadczył tego 32-letni mieszkaniec woj. lubelskiego, który 19 sierpnia tankował na jednej z mińskich stacji. Napełnił on bak swojej skody ponad 60 litrami oleju napędowego, po czym wszedł do środka i zapłacił, ale ... za inne artykuły. Potem siadł za kierownicę. Policjanci zatrzymali zapominalskiego następnego dnia w Starej Niedziałce. Tłumaczył się roztargnieniem. Czy tak było rzeczywiście, rozstrzygnie sąd.