Mińsk operowy

Opera w plenerze to wydarzenie, na które mińszczanie czekają z utęsknieniem. Z ubiegłorocznej nie zrezygnowali nawet, gdy lunął deszcz. Tak było i tym razem – pałacowy amfiteatr nie pustoszał, choć czarne chmury kłębiły się nad pałacem. Wszystko po to, by usłyszeć jedną z najbardziej znanych i popisowych arii w repertuarze tenorów... A przy okazji dowiedzieć się, że mińska ziemia skrywa prawdziwy operowy talent

Błazen za pałacem

Mińsk operowy / Błazen za pałacem

Już po raz siódmy MDK wraz z artystami Opery Narodowej zaprosili mińszczan na muzyczną ucztę, serwując im tym razem „Rigoletto” Giuseppe Verdiego. Wielbiciele opery w plenerze z zaproszenia tego chętnie skorzystali i gromadzili się w amfiteatrze już na godzinę przed rozpoczęciem, zajmując najbardziej bezpieczne tego wieczoru – zadaszone miejsca. Takie zainteresowanie mińszczan – niesłabnące, mimo złej pogody – pracownicy MDK na pewno chcieliby widzieć nie tylko podczas operowych nocy.
A warto było w niej uczestniczyć, bo „Rigoletto” to jedna z najpiękniejszych oper. Napisana na podstawie dramatu „Król się bawi” Wiktora Hugo, z efektowną muzyką Verdiego tworzy pełne emocji widowisko. Oczywiście, wyśpiewane w oryginalnym, włoskim języku. Tę barierę pokonywał narrator Andrzej Krusiewicz, który wprowadzał słuchaczy w poszczególne sceny, w rytm melodii wygrywanych przez orkiestrę Romantica, dyrygowaną przez Piotra Wójtewicza.
Historia rozpoczyna się w sali balowej pałacu Księcia Mantui (Andrzej Wiśniewski), który nie stroni od miłosnych przygód, uwodząc i porzucając kobiety. Poznajemy tu głównego bohatera – Rigoletta, królewskiego błazna (Zenon Kowalski), który szydzi, a to ze zdradzonego przez żonę hrabiego Ceprano (Michał Piskor), a to z rozłoszczonego hrabiego Monterone (Robert Dymowski), którego córkę uwiódł Książę. Nie spodziewa się jednak, że jego błazeńskie dowcipy sprowadzą na niego klątwę. Wkrótce jego córka Gilda (Justyna Reczeniedi), zakochana bez pamięci w Księciu, zostaje porwana przez książęcych dworzan. Rigoletto postanawia się zemścić i zatrudnia bandytę Sparafucilego (Patryk Rymanowski), który zabić ma jego pana. Przed śmiercią ratuje go jednak siostra zabójcy, Magdalena (Magdalena Idzik), namawiając brata, by zaniósł błaznowi ciało innej ofiary. Słyszy to wszystko Gilda i postanawia poświęcić się w imię miłości. Kona na rękach zrozpaczonego ojca.
Aktorów publiczność nagrodziła owacjami na stojąco, a kierownik grupy – Robert Dymowski jak co roku chwalił organizatorów i publiczność, twierdząc, że nigdzie indziej artyści nie są tak serdecznie przyjmowani jak w mieście nad Srebrną. Tutaj czują się jak w domu, a zwłaszcza Patryk Rymanowski, który mieszka w... podmińskich Stojadłach.
Dymowski nie chciał zdradzić, którą operetkę usłyszą mińszczanie w przyszłym roku. Na razie zostawił publiczność z melodią La donna e mobile, która jeszcze długo snuła się za opuszczającymi amfiteatr wielbicielami plenerowej opery. Wrócą tu na pewno za rok. Nawet w deszcz.

Numer: 2012 29   Autor: Justyna Kowalczyk



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *