Kryminalni typowali mężczyzn, którzy tego dnia mogli być widziani w okolicy, gdzie grasował włamywacz. Ostatecznie podejrzenie padło na 32-letniego Huberta S. Policjanci podczas zatrzymania mężczyzny, znaleźli u niego część skradzionych fantów. Była to złota biżuteria, która mogła pochodzić z przestępstwa.Hubert S. trafił na przesłuchanie, gdzie usłyszał zarzut popełnienia dwóch kradzieży z włamaniem. Policjanci pracują teraz nad wyjaśnieniem pozostałych okoliczności tych włamań. Zatrzymano już drugiego mężczyznę, który mógł być wspólnikiem Huberta S. Policjanci dokładnie zbadają jego rolę w tych sprawach. Tymczasem Hubertowi S. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.