Skutkiem tego są często samochodowe szarże po ulicach miasta, które mogą skończyć się wypadkiem. Mińska policja sprawdza właśnie, czy to nie zbytnia pewność siebie była powodem zderzenia dwóch aut w środę 8 września na skrzyżowaniu ulic Mireckiego i Piłsudskiego. 24-letni kierowca opla Astry wjechał w prowadzonego przez 22-latka Hyundaia, gdy ten skręcał w lewo. Z tej kolizji nieostrożny kierowca Hyundaia wyszedł cało, zaś chłopak prowadzący Opla trafił do szpitala z podejrzeniem wstrząsu mózgu.