O jego nocnych szarżach natychmiast powiadomiono mińskich funkcjonariuszy, którzy błyskawicznie dopadli podejrzanego kierowcę citroena. A że z jego bełkotliwej mowy niewiele mogli zrozumieć, to poprosili o dmuchnięcie w alkomacik. Bezwzględna maszyna wykazała ponad 2 promile alkoholu we krwi Piotra P., jednocześnie skazując go na spokojną noc w policyjnym areszcie. Po sprawdzeniu danych mężczyzny okazało się, że to nie pierwsza jego szarża na podwójnym gazie, a tego już stróże prawa nie podarują. Za złamanie sądowego zakazu i jazdę w stanie nietrzeźwości Piotr P. spędzi rok za kratkami, a przez 6 lat będzie mógł tylko pomarzyć o samochodowych wycieczkach.