Na miejscu pozostali: kierowca i pasażerowie z volkswagena. Policjanci, którzy przyjechali z interwencją, nie rozstrzygnęli jednak, kto kierował samochodem, bo wszyscy, którzy wysiedli z volkswagena byli pijani. Po zbadaniu alkomatem, okazało się, że każdy z nich ma grubo ponad półtora promila alkoholu w organizmie, a jeden z badanych nawet 3 promile.Do aresztu trafiła cała czwórka podróżująca golfem. Po wytrzeźwieniu okazało się, że wszystkim wróciła nagle pamięć. Do kierowania przyznał się właściciel pechowego samochodu 25-letni Piotr K. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości i dobrowolnie poddał się karze. Tymczasem sprawa trwa dalej, policjanci będą badać wszystkie okoliczności, w jakich doszło do zderzenia samochodów.