Wśród wymaganych dokumentów okazał także zaświadczenie o zatrudnieniu. To właśnie ów papier wzbudził podejrzliwość pracowników, którzy postanowili sprawdzić klienta. Po sprawdzeniu adresu, pod którym rzekomo miał pracować mężczyzna, okazało się, że nie figuruje pod nim żaden podmiot gospodarczy.Szemrany klient nie nacieszył się zakupem, a jedynym dokumentem, na którym tego dnia złożył swój podpis, był protokół zatrzymania. Podczas przesłuchania 37-letni mieszkaniec Łosic Grzegorz F usłyszał dwa zarzuty: usiłowania popełnienia oszustwa oraz posługiwania się podrobionym dokumentem. Przyznał się do krętactw i dobrowolnie poddał się karze roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Zapłaci też 2 tys. zł grzywny.