Razem z nim w aucie znajdował się jeszcze drugi mężczyzna i kobieta, która w stanie upojenia alkoholowego trafiła do szpitala na obserwację. Damian M miał we krwi prawie półtora promila alkoholu. Rok 2010 zaczął mu się ze świadomością kary dwóch lat zakazu kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi i wysokiej grzywny.