Radiowozy ruszyły w pogoń. W pewnej chwili, niczym na amerykańskim filmie, kierowca zahamował i wyskoczył z auta, po czym jął uciekać na przełaj przez pobliskie pole. Gdy policjanci go dopadli, okazało się, że mają do czynienia z 23-letnim Patrykiem B z mroziańskiej gminy. Badanie alkomatem potwierdziło to, czego już się domyślacie – prawie 3 promile w organizmie. Co więcej, nie była to jego pierwsza pijacka przejażdżka. Poprzednią zaliczył w wakacje. Tym razem jednak nie jechał sam – w samochodzie siedziało dwóch małych chłopców w wieku 2 i 4 lata. Czeka go kara pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, oprócz tego grzywna i sądowy zakaz siadania za kółkiem, tym razem trzyletni.