Mężczyzna próbował zaczepiać bawiących się ludzi, nie omieszkał też skierować ataku w stronę stróżów prawa. Ci mieli jednak lepszy refleks, nie wspominając o technice walki. Jak należało się spodziewać, jego agresję stymulowały ponad 2 promile we krwi. Po wytrzeźwieniu dobrowolnie poddał się karze pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata oraz wysokiej grzywnie.