Na forda stojącego na poboczu natrafili na drodze pomiędzy Dobrem a Walentowem. Kierowcy nie trzeba było daleko szukać – nieopodal samochodu załatwiał potrzeby fizjologiczne. Ujrzawszy policjantów, próbował uciec, ci jednak mieli lepszy refleks. Po zbadaniu alkomatem okazało się, że mężczyzna ma przeszło 3 promile alkoholu w organizmie.Drogowym przestępcą okazał się 50-letni mieszkaniec Warszawy, Paweł K. Jakby nie dość miał już kłopotów, podczas interwencji znieważył funkcjonariuszy i rzucił się w ich kierunku. Kilka chwytów jednak rychło ostudziło jego zapał. Obezwładnionego Pawła K zabrano do aresztu.Po wytrzeźwieniu przedstawiono mu zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości, a także znieważenia policjantów na służbie i naruszenia ich nietykalności. Dobrowolnie poddał się karze pół roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz wysokiej grzywnie. Straci też prawo jazdy na najbliższe trzy lata.