Nagle snop światła rozświetlił okienko w piwnicy. Policjanci zobaczyli, że ktoś odgiął kraty i roztrzaskał szybę. Funkcjonariusze zatrzymali się przy okienku. Wtedy pojawiła się w nim sylwetka mężczyzny, która mozolnie przeciskał się przez otwór. Wychodziło mu to z trudem, bo trzymał w ręku sporych rozmiarów wiertarkę. Widząc policyjne mundury, poderwał się i próbował uciec. Nieudolnie zresztą, bo kilka obezwładniających chwytów wystarczyło, żeby ostudzić zapał mężczyzny. Nie trudno domyśleć się, że to był złodziej. Policjanci dokładnie sprawdzili mężczyznę. Wynik był zaskakujący…bowiem w ich ręce wpadł oszust poszukiwany przez mińską policję od 2004 roku Artur G. 30-latek, który był ścigany 4 listami gończymi oraz ENA (europejski nakaz aresztowania) ukrył się po tym, jak w jego sprawie zapadł wyrok 2 lat więzienia. Przestępca trafił do aresztu. Kiedy wytrzeźwiał z 2,5 promila alkoholu, usłyszał zarzut popełnienia kradzieży z włamaniem i trafił do zakładu karnego. Prawdopodobnie spędzi w nim najbliższych 5 lat.