Zaczęło się od zwrócenia uwagi jednemu z mieszkańców, który ostentacyjnie pił piwo przy ulicy Reymon­ta w Mińsku Mazowieckim. Spożywanie alkoholu w miejscu publicznym jest wykroczeniem i może skutkować mandatem karnym, nałożonym przez policjanta. Piwosz którego wylegitymowali policjanci, odmówił jednak przyjęcia mandatu i nie chciał poddać się badaniu na alkomacie. Policyjne polecenia najwyraźniej „rozjuszyły” podchmielonego mężczyznę, który zaczął wyzywać policjantów niecenzuralnymi słowami. Interwencja zakończył się osadzeniem krewkiego mieszkańca w areszcie. „Ulicznym piwoszem” okazał się Konrad B. (l. 22) z Sulejówka. Mężczyźnie przedstawiono zarzut znieważenia funkcjonariuszy podczas przeprowadzanej interwencji. Teraz grozi mu nawet rok więzienia.