Jedną z takich mało odpowiedzialnych osób był pewien mińszczanin, który idąc ulicą Warszawską wyrywał znaki ustawione przez drogowców. Nie wiedział, że jego poczynania obserwują operatorzy z miejskiego monitoringu. Policjanci, którzy patrolowali wówczas miasto, wyruszyli natychmiast zatrzymać wandala. Cała akcja trwała zaledwie kilka minut. Na widok radiowozu mężczyzna stanął jak wryty. Był całkowicie zaskoczony przez stróżów prawa. Policjanci zbadali go alkomatem. Było tak jak podejrzewali, mężczyzna był pijany a urządzenie wykazało ponad 2 promile alkoholu we krwi. Miał 43 lata i mieszkał przy ulicy, na której przewracał znaki drogowe. Spotkanie z funkcjonariuszami mińskiej policji zakończyło się ostatecznie wręczeniem wezwania. 43-latek będzie niebawem tłumaczył się ze swojego nocnego rajdu.