12 czerwca policjanci z drogówki jechali ulicą Mińską w Siennicy. W pewnej chwili zauważyli dwóch roześmianych mężczyzn, którym najwidoczniej nie przeszkadzał fakt, że wiatr muskał ich krótko obcięte głowy, ale policjantom tak. Jazda bez wymaganego kasku ochronnego jest wykroczeniem drogowym.Policjanci zatrzymali skuter do kontroli. Za jazdę bez kasku odpowiedział od razu pasażer, któremu wystawiono 100-złotowy mandat. Tymczasem motorowerzystę zbadano alkomatem, uzyskując wynik ponad 0,2 promila alkoholu we krwi przekraczający dopuszczalna dawkę dla kierowców. 26-letni motorowerzysta wrócił do domu pieszo, świadomy że popełnił drogowe przewinienie. Sprawa może znaleźć finał w sądzie grodzkim.A wielbicielom koni mechanicznych przypominamy, że z goła głową na motocyklu jeździć może tylko Lorenzo Lamas, ale on przynajmniej ma długie włosy.