Japonia w Mińsku

Kolejne przedsięwzięcie kulturalne zrealizowane pod egidą Muzeum Ziemi Mińskiej ma posmak daleko wschodniej egzotyczności. Pomysłodawczynią wspartej przez Leszka Celeja wystawy XIX wiecznych drzeworytów japońskich była Iwona Pleskot, której dzięki przychylności pięciu kolekcjonerów udało się zgromadzić piękne i – co tu dużo kryć – cenne eksponaty

Listki ulotności

Japonia w Mińsku / Listki ulotności

Otwierający wystawę wernisaż został pomyślany jako zanurzenie w esencji kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. W nastrój wieczoru zgromadzonych na muzealnym dziedzińcu wprowadził pokaz młodych karateków z mińskiego klubu Kyokushinakai, którzy pod kierunkiem sensei Tomasza Bartnickiego zaprezentowali kilka klasycznych układów Pustej Dłoni oraz to, co zawsze najbardziej zapiera dech, czyli rozbijanie gołymi rękami specjalnych bloczków. Przewodnikiem po tajnikach sztuk walki był Tomasz Paudyna. Pełnię atmosfery stworzył występ Rei Waśkowskiej z Warszawy przez przyjaciół nazywanej Reiczi, w której żyłach płynie zarówno polska jak i japońska krew. Reiczi olśniła kilkoma poetyckimi piosenkami utrzymanymi w łagodnej popowej stylistyce zaśpiewanymi oczywiście po japońsku.
Z kolei w arkany sztuki drzeworytniczej wprowadziła kuratorka wystawy, Marta Michalska będąca również autorką zamieszczonego w katalogu wprowadzenia. Drzeworyt to – jak się wyraziła – ilustracja przepływającego świata, chwil, które nigdy się nie powtórzą, które płyną spokojnie i naturalnie. Jego technika znana już od VIII wieku polega na odbijaniu na papierze ilustracji z klocków drzeworytniczych. Jak większość sztuk również i ta wzięła swój początek w rytuałach świątynnych, by następnie się z nich wyodrębnić i zacząć żyć własnym życiem.
Zgromadzone na wystawie obrazy pochodzą z okresu jej kulminacyjnej świetności. Z misternie pobarwionego papieru spoglądają głównie aktorzy teatru kabuki uchwyceni we wcieleniach wojowników, lecz także ci specjalizujący się w rolach kobiet zwani onnagata. Oprócz nich swoim metafizycznym, lecz zarazem piekielnie zmysłowym i cielesnym powabem uwodzą wystrojone w powiewne kimona gejsze. Obok nich na uwagę zasługuje też zbiór drzeworytów czarno-białych w formacie książkowym portretujących dzieje słynnego niepokonanego samuraja Musashiego.
Równolegle z obrazami można też oglądać kolekcję rzeźb – miniaturowych guzów nazywanych przetyczkami, a stanowiących rodzaj breloku mającego przeciwważyć noszoną na sznurku sakiewkę. Przetyczki obok funkcji użytkowej miewały również warstwę symboliczną odwołującą się do wierzeń i legend, a nierzadko także do natury. Na szczególne zainteresowanie zasługuje piękna i cenna porcelana z kolekcji Adriana Kurowskiego wyrabiana od początku XVII wieku w miejscowości Arita na wyspie Kyushu. Wśród porcelanowych cudów znajdziemy m. in. wazę z kwiatami peonii, czy misę z uwiecznionym mitologicznym feniksem szybującym w chmurach.
Ciekawym uzupełnieniem całości jest pochodzące z pierwszej połowy XX wieku kimono weselne, tzw. uchikake, stanowiące część kolekcji Andrzeja Pawlikowskiego. Ciężkie i rozłożyste jest uszyte ze szkarłatnego jedwabiu oraz haftowane białą, złotą i srebrną nicią. Tutaj kolory również mają znaczenie symboliczne – weselny szkarłat kojarzony jest z niemowlętami i odzwierciedla ponowne narodzenie się kobiety w nowej rodzinie.
Podczas czwartkowego wernisażu, kiedy oczy i dusza dostatecznie nasyciły się już dalekim i ulotnym pięknem mijających bezpowrotnie chwil, można było zakosztować też nieco rozkoszy podniebienia. W przymuzealnej kawiarni Witraż serwowane było coś równie japońskiego, a mianowicie sushi i wino śliwkowe przygotowane przez mińską restaurację Sushi Iwo Iwony Federak. Co zaś tyczy się samej ekspozycji, to na wyjątkową estymę zasługuje jej profesjonalizm – a w szczególności pierwszy w historii mińskich wystaw katalog z prawdziwego zdarzenia. I tylko szkoda, że pałacowy wernisaż Anny Gibały odbywał się równolegle, co niestety zmusiło wielbicieli sztuki do hamletowskiego wyboru.

Numer: 2009 14   Autor: Marcin Królik



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *