Niebezpieczne rewiry...

Po godzinie 20., w piątkowy wieczór, miński dyżurny odebrał zgłoszenie od jednego z kierowców, jadących ulicą Siennicką, że na strzeżonym przejeździe są niezamknięte zapory.

Nieodpowiedzialny dróżnik

Sprawa była o tyle priorytetowa, bo właśnie nadjeżdżał pociąg relacji Czeremcha-Warszawa. Maszynista w porę zwolnił, widząc niestrzeżony przejazd. Na tak ruchliwej ulicy mogło przecież dojść do tragedii. Policjanci błyskawicznie wyjechali na miejsce. Kiedy weszli do środka budki dróżniczej okazało się, że ruchem zawiaduje podchmielony mężczyzna. Potwierdziło to badanie alkomatem - prawie 2 promile alkoholu we krwi.
Nieodpowiedzialnym pracownikiem linii kolejowych okazał się 58-letni Leszek K., mieszkaniec gminy Kotuń. Dróżnika zabrano do celi. Kolejnego dnia już, po wytrzeźwieniu, przedstawiono mu zarzut umyślnego sprowadzenia zagrożenia w ruchu lądowym i pełnienia obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa, w stanie nietrzeźwości. Sprawą zajęli się śledczy z mińskiej prokuratury, którzy objęli sprawcę przestępstwa dozorem policyjnym. Leszkowi K. grozi nawet 8 lat więzienia.

Numer: 2007 48



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *