Dni Mrozów 2007

W miniony weekend Mrozy po raz kolejny obchodziły swoje święto, ale po raz pierwszy pod nowym kierownictwem. Od lipca bowiem działa w Mrozach Gminne Centrum Kultury, którego dyrektor Magdalena Sulich z pomocą Urzędu Gminy i Stowarzyszenia Przyjaciół Mrozów zorganizowała dwudniowy festyn

Oddział wyborczy

Dni Mrozów 2007 / Oddział wyborczySobota była dniem sportowych rozgrywek (koszykówka uliczna, plażowa siatkówka, tenis ziemny, piłka nożna oraz pokaz walk wschodnich) i zakończyła się ogniskiem. Niedziela miała kulturalny charakter i mimo chłodu okazała się udanym sposobem na spędzenie czasu wśród rodziny i znajomych. Prezentowaną przez dzieci część artystyczną publiczność przyjęła gromkimi brawami. Był też czas na humor, kiedy na scenie pojawił się kabaret Koń Polski. Zaprezentowane znane już dowcipy – Hela i Marian czy parodia małżeństw Michała Wiśniewskiego – bawiły widownię. Odbiór na żywo to jednak nie to samo, co w telewizji. Zebrani na mroziańskim stadionie mogli również posłuchać muzyki w wykonaniu zespołów Boomslave, Buckleys, Maki i chłopaki. Najmłodszych rozbawiali klauni, sypiąc z rękawa dowcipy i cukierki.
Nowością było zorganizowanie trasy rowerowej - dla wytrwałych 50 km oraz krótszej - 12 km. Zachwyt wzbudził konny tramwaj zaprzężony w dwa konie i bogato zdobiony dyliżans zmierzający ze stadionu do szpitala w Rudce. Dla władz gminnych i urzędniczych gości był to niewątpliwie znakomity relaks. Mieszkańców Mrozów zaciekawiło wystąpienie wójta Dariusza Jaszczuka i radnych oraz zaproszonych gości z powiatu i województwa – posła Czesława Mroczka, marszałka Jacka Kozłowskiego i starosty powiatu mińskiego Antoniego J. Tarczyńskiego, który pojechał do Mrozów po ceremonii wręczenia nagród laureatom III Festiwalu Chleba, zorganizowanego przez Zbigniewa Piątkowskiego i redakcję tygodnika Co słychać?. Mrozianie usłyszeli o planach dotyczących infrastruktury i rozwoju gminy, a prezes Wojciech Malczyk poinformował (już bardzo poważnie), że zamierza odbudować kolejkę konną z Mrozów do Rudki, która w latach 1902-1967 była nie lada atrakcją dla mieszkańców i wczasowiczów.
Gwiazda wieczoru – wyremontowany Oddział Zamknięty - zgromadziła sporo publiczności, ale nie potrafiła jej rozgrzać do czerwoności. Na szczęście niedzielny wieczór nie straszył chłodem, nawet w planowo zimniejszych Mrozach.

Numer: 2007 38   Autor: (jk)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *