Skończona Szóstka

W mińskiej Szkole Podstawowej nr 6 na jedną uroczystość złożyły się trzy świąteczne okazje – Dzień Patrona, Święto Niepodległości i zakończenie pierwszego etapu rozbudowy i modernizacji placówki

Dar wyborczy

Skończona Szóstka / Dar wyborczy

Uroczystości poprzedziło wprowadzenie szkolnego sztandaru i odśpiewanie hymnu państwowego. Jadwiga Zawadka otwierając ją, powitała gości, w tym trzech pierwszych obywateli miasta – posła Czesława Mroczka, starostę Antoniego J. Tarczyńskiego i burmistrza Zbigniewa Grzesiaka, który wystąpił tu w roli głównego inwestora i z tej okazji wygłosił mowę okolicznościową. Dyrektorka przedstawiła historię powstania szkoły, która teraz liczy prawie 400 uczniów. Nie omieszkała zaprezentować osiągnięć swoich uczniów w różnych konkursach i w sporcie. I choć wymieniła tylko najważniejsze, okazało się, że zebrało się kilkanaście najwyższych laurów, które wyróżniają się w pokaźnej kolekcji pucharów, medali i dyplomów.
W części artystycznej wystąpili uczniowie z różnych klas i chór szkolny. Notable, proboszczowie, dyrektorzy szkół, przedszkoli, instytucji oraz nauczyciele i rodzice oklaskiwali zabawne scenki i poważne deklamacje. Pieśni patriotycznych widownia wysłuchała na stojąco, jak przy salucie do hymnu państwowego. I nikogo nie zaskoczyła nowa tradycja. Wielu obecnych po raz pierwszy miało możność usłyszeć hymn szkolny, którego refren zaczyna się optymistycznym stwierdzeniem, że „warto w Szóstce być na szóstkę”. Gdyby mógł usłyszeć to patron szkoły Henryk Sienkiewicz, byłby dumny z owoców swojej pracy w Polskiej Macierzy Szkolnej.
Po symbolicznym przecięciu wstęgi do aktu poświęcenia szkoły i okolicznościowej modlitwy proboszcz tutejszej parafii Marian Sobieszek wezwał obecnych na uroczystości kapłanów. Wyraz jedności mińskich parafii wzruszył gości obecnych przy ceremonii. Zwiedzanie sal lekcyjnych wywoływało wyrazy zachwytu. Radni byli usatysfakcjonowani, że budżetowe miliony nie zostały zmarnowane. Z dumą stwierdzali, że placówkę śmiało można nazwać szkołą XXI wieku. I chodziło im nie tylko o schludność i czystość, ale przede wszystkim o komfort i funkcjonalność szkolnych pomieszczeń, jakich nie spotykali w szkołach ich dzieciństwa. Tercet akordeonistów Romana Wachowicza uprzyjemniał poczęstunek, jaki gościom na zakończenie spotkania sprawiła dyrekcja i rada rodziców.

Numer: 2006 47   Autor: Józef Lipiński





Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *