Gospel w Mińsku

W czwartek 5 października centrum Mińska opanowali muzycy i melomani. W mińskiej szkole artystycznej wystąpili filharmonicy z koncertem „W krainie melodii”, dwie godziny później angielski „Gospel Band i... Jane Janet”. Jeszcze ten koncert nie przebrzmiał, gdy w Karczmie Staropolskiej zaczęła się projekcja nagranego na DVD australijskiego koncertu „Deep Purple” z 1999 roku. Dzień później odbyło się tu nocne muzykowanie, czyli mińskie jam session

Żywe Alleluja

Gospel w Mińsku / Żywe Alleluja Pierwszoplanowym wydarzeniem był spektakl muzyczny czarnoskórej Jane Janet. Towarzyszyły jej cztery równie czarne wokalistki. Zespół uzupełniali biali instrumentaliści z czarnoskórym gitarzystą. Muzyczne popisy przeplatane były wystąpieniami organizatora trasy koncertowej muzyków – przebywającego w Polsce od kilku lat pastora Roya Scarbrooka z kościoła baptystów. Nie były to moralizatorskie kazania, lecz błyskotliwa rozmowa ze zgromadzonymi. Świetnie na język polski tłumaczył je Jacek Szczeciński z Radomia – największego skupiska baptystów w kraju. Ta forma dialogu życzliwie została przyjęta przez publiczność niemal w całości wypełniającą salę koncertową.
Pieśni-modlitwy do Jezusa urzekały prostotą i nieukrywaną szczerością wykonawczyń. Poważne songi uzupełniały pieśni w żywych rytmach, z rock’n’rollem włącznie. Widownia włączała się w nie z klaskaniem. Janet odkryła powody swego oddania Chrystusowi. Będąc małą dziewczynką, walczyła ze śmiertelną chorobą, wobec której lekarze byli bezradni. Ale nieustanne modlitwy jej mamy przywiodły łaskę Jezusa uzdrowiciela. Od tej pory Jane wiernie i z radością jemu służy. Jakby na podkreślenie tego stukrotnie w czasie występu powtórzyła Alleluja.
Usatysfakcjonowani żywą reakcją widowni muzycy opuszczali scenę, a publiczność wychodziła z sali koncertowej w radosnym nastroju. Tu przecież dowiedziała się, że gospel, Ewangelia i Dobra Nowina – to trzy określenia tego samego pojęcia i że Jane Janet ma chęć wystąpić w Mińsku w przyszłym roku. Będzie tu przyjęta z pełną życzliwością.

Numer: 2006 42   Autor: (jot)



Komentarze

DODAJ KOMENTARZ

Wpisz nick.

Nick *

Nieprawidłowy adres e-mail.

Adres e-mail *

Wpisz treść wiadomości.

Treść wiadomości *